<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>atsanik &#187; życie w Saskatoon</title>
	<atom:link href="http://atsanikblog.diestufen.net/tag/zycie-w-saskatoon/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://atsanikblog.diestufen.net</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Tue, 31 Jan 2012 05:38:24 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
		<item>
		<title>moje prywatne Saskatoon</title>
		<link>http://atsanikblog.diestufen.net/2009/10/11/moje-prywatne-saskatoon/</link>
		<comments>http://atsanikblog.diestufen.net/2009/10/11/moje-prywatne-saskatoon/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 11 Oct 2009 06:25:57 +0000</pubDate>
		<dc:creator>atsanik</dc:creator>
				<category><![CDATA[okruchy życia]]></category>
		<category><![CDATA[prerie]]></category>
		<category><![CDATA[atrakcje dla dzieci w Saskatoon]]></category>
		<category><![CDATA[życie w Saskatoon]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://atsanikblog.diestufen.net/?p=296</guid>
		<description><![CDATA[pytania jednej z czytelniczek tego bloga zainspirowały mnie do napisania paru słów o mieście, w którym mieszkam. może to komuś pomoże w podjęciu decyzji, czy warto tu emigrować, czy też nie. Saskatoon jest największym miastem w prowincji Saskatchewan. O mieście wspomniałam już kiedyś tu. parę dni temu lokalne media podniecały się faktem, że liczba mieszkańców [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>pytania jednej z czytelniczek tego bloga zainspirowały mnie do napisania paru słów o mieście, w którym mieszkam. może to komuś pomoże w podjęciu decyzji, czy warto tu emigrować, czy też nie.</p>
<p>Saskatoon jest największym miastem w prowincji Saskatchewan. O mieście wspomniałam już kiedyś <a href="http://atsanikblog.diestufen.net/2009/02/19/spacerkiem-po-stoonie/" target="_blank">tu</a>. parę dni temu lokalne media podniecały się faktem, że liczba mieszkańców Saskatoona i okolic (oficjalnie wliczanych w tzw. Saskatoon Metropolitan Area) przekroczyła magiczne ćwierć miliona. 250 tysięcy to podobno krytyczna masa, po jej przekroczeniu miasta tylko rosną, a nie maleją. zobaczymy.</p>
<p>Saskatoon nie jest dużym miastem, ale jest miastem rozległym. jego powierzchnia wynosi 136.8 km2. dla porównania, Kraków, zamieszkiwany przez cztery razy więcej ludzi niż Saskatoon ma powierzchnię &#8220;tylko 2.5 raza większą.</p>
<p>Saskatoon uchodzi za kulturalną oazę na farmerskich preriach. w dużej mierze jest to zasługa znajdującego się tu uniwersytetu. w Saskatoon jest też kilka teatrów, filharmonia (niestety borykająca się z problemami finansowymi) i parę galerii.</p>
<p>czas w Saskatoon płynie zdecydowanie wolniej niż w Krakowie czy Hamburgu. życie towarzyskie i kulturalne obraca się głównie w okolicach Broadway Avenue i downtown, choć downtown w dużym stopniu wymiera po 6 wieczorem wraz z zamknięciem sklepów.</p>
<p>wolny czas mieszkańcy Toona spędzają raczej w gronie rodziny i przyjaciół. szczególnie rodzinno-przyjacielskie są podobno soboty, za to w piątki wieczorem wychodzi się z domu i bawi się na zewnątrz.</p>
<p>co do pogody, to jest to tutaj główny temat rozmów :-) jeśli, drogi czytelniku, zdecydujesz się na przyjazd do toona, to bądź pewny, że pierwsze o czym zostaniesz poinformowany przez tubylców (z wyczuwalną nutką dumy w głosie) to dramatycznie zimne zimy. jeśli nie wykażesz zainteresowania, albo co gorsze, nie dasz poznać po sobie, jak bardzo wizja trzaskających mrozów cię poruszyła, zostaniesz potraktowany jak młokos, który nie wie na co się porywa. dlatego też, ja dla odmiany, lubię informować nowoprzybyłych, że jednak da się tu przeżyć. pewnie, że zima jest długa, w końcu trwa dobre sześć miesięcy a czasami i dłużej, ale jednak ludzie tu żyją. mój jeden znajomy mieszkający w Saskatoon lat siedem powiedział mi raz, że za jego bytności w mieście nie widział śniegu tylko w dwóch miesiącach &#8211; lipcu i sierpniu ;-)</p>
<p>zima zaczyna się gdzieś w listopadzie. temperatury krążą wtedy wokół zera, ale w nocy spadają nawet do -10 C lub niżej. w listopadzie zwykle spada też pierwszy śnieg, który szybko topnieje. ale zaraz po nim pojawia się kolejny i zwykle od połowy grudnia zostaje już na parę miesięcy. temperatury spadają w ciągu dnia do -10 C, choć mogą i niżej, tak jak to było w zeszłym roku. najgorszymi miesiącami są styczeń i luty, bo zwykle wtedy pojawiają się ekstremalne temperatury (-35 C a przy silnym wietrze dochodzące do -50 C), które trwają jednak dosyć krótko. w przeciwieństwie do tego, co pamiętam z czasów dzieciństwa w Polsce, życie na preriach w temperaturach ekstremalnie niskich toczy się dalej. dzieci chodzą do szkoły, dorośli chodzą do pracy. tylko auto troszkę dziwnie zaczyna skrzeczeć, ale ciągle jedzie ;-) pod warunkiem, że jest podłączane do prądu, inaczej olej w silniku mógłby przymarznąć. temperatury zaczynają rosnąć już w marcu, ale tutaj z kolei jak najbardziej prawdziwe pozostają stare polskie porzekadła &#8211; w marcu jak w garncu, czy też kwiecień plecień itd.</p>
<p>ponieważ zimy nie da się ominąć (chyba, że robi się tak jak jeden znajomy znajomego i spędza się ją w Ameryce Południowej) trzeba ją po prostu oswoić a może i z czasem polubić. zimą można na przykład uprawiać różnego rodzaju sporty zimowe. na preriach popularne jest tzw. cross-country skiing, curling (!) czy też jazda na łyżwach. Saskatoon ma na przykład jedno z najładniej położonych lodowisk na zewnątrz, w samym centrum downtown. wstęp na lodowisko jest bezpłatny jak również wypozyczenie łyżew. przy lodowisku znajduje się mała chatka w której można się ogrzać przy piecu. bajka. a potem obowiązkowo gorąco czekolada w Starbucks :-)</p>
<p>dla kontrastu, lata w Saskatoonie są ciepłe, a nawet niekiedy gorące. dlatego też wiele domów i mieszkań posiada klimatyzację. przydaje się, gdy temperatury zaczynają przekraczać 30 C. całe szczęście powietrze jest tutaj generalnie suche, więc nawet przy wysokich temperaturach, można wytrzymać na zewnątrz.</p>
<p>Internet podaje, że liczba słonecznych dni w Saskatoonie wynosi ponad 200 w ciągu roku. nigdy nie liczyłam, ale wydaje mi się to zgodne z prawdą. deszcz nie pada tu tak często, na pewno znacznie rzadziej niż w Hamburgu, w którym lało prawie non stop. ech, nie ma to jak spacer nad rzeką w pełnym słońcu i roziskrzonym śniegu przyjemnie skrzypiącym pod nogami.</p>
<p>Saskatoońska polonia jest głównie skupiona wokół polskiego kościoła. nie jestem osobą wierzącą i w zwiazku z tym, kontakt z tutejszą polonią mam nieco ograniczony. za to często bywam w polskim sklepie Pana Waldka, który własnoręcznie robi kiełbasy i inne mięsiwa, palce lizać!</p>
<p>mieszkamy w Sasktoonie ponad cztery lata. w ciągu tego czasy przeszliśmy różne etapy. na początku była fascynacja nowością i odmiennością, póżniej przyszło rozczarowanie i tęsknota za europejskością. w miarę upływu czasu miasto dało się jedank oswoić. nie jest to moje miejsce na ziemi, ale lubię je. czasami. zwłaszcza, gdy niebo mieni się różnymi odcieniami czerwieni tuż przed zachodem słońca, gdy zorza polarna rozzieleni granat nieba, gdy letnim wieczorem schłodzone powietrze zaczyna pachnieć skoszoną trawą, gdy oddech powietrzem tak mroźnym daje poczucie, że się naprawdę żyje, gdy mijana osoba na ulicy uśmiechnie się bez powodu i gdy płatki śniegu leniwie tańczą za oknem, a my siedzimy w naszym własnym domu i patrzymy jak pięknie rośnie nam syn tu własnie urodzony, i jak pięknie uśmiecha się w uśmiech naszych oczu.</p>
<p>tam dom mój, gdzie serce moje.</p>
<p>&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;-</p>
<p><em>w komentarzach dodałam trochę informacji o atrakcjach dla dzieci w Saskatoonie.</em></p>

]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://atsanikblog.diestufen.net/2009/10/11/moje-prywatne-saskatoon/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>29</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

