tak dzisiaj witali Bena moi znajomi z Argentyny i Wenezueli. hehe, jaki tam chiquito, toż to już siedem i pół kilograma żywej wagi.
byliśmy dzisiaj, ja, Ben i jego tata, z wizytą u mnie w pracy, żeby zobaczyć starych znajomych, pokazać juniora no i przypomnieć bossom, że od pierwszego kwietnia znów będą musieli mieć ze mną do czynienia. tak, tak, nadejszła wielkopomna chwila… w przyszłą środę kolejno: babcia wraca do Krakowa, mama Bena idzie do pracy i tato Bena rozpoczyna swój paromiesięczny urlop tacierzyńsko-wychowawczy.
kończy się pewien szczególny okres w moim życiu, czas bycia wyłącznie mamą, czas beztroskich zabaw, drzemek pośniadaniowych i poobiednich, zmiany pieluch połączonych z cycowaniem co trzy godziny ;-) nadszedł mój czas powrotu. jestem wdzięczna losowi, że dał mi te sześć i pół miesiąca w domu z moim dzieckiem. bo miało być zupełnie inaczej. miałam być na bezpłatnym urlopie przez trzy miesiące i w styczniu wrócić do pracy, a Benkiem miała się zająć jego babcia (stąd jej przyjazd tutaj). już po urodzeniu Benka, szczęśliwym trafem okoliczności, okazało się, że takim jak ja (jakkolwiek to brzmi ;-) przysługuje jednak sześciomiesięczny pełnopłatny urlop macierzyński :-o a wszystko to dzięki przytomności umysłu pewnej sekretarki na moim wydziale. tak dobrych warunków się nie spodziewałam (bo nie są to standardowe warunki kanadyjskiego urlopu macierzyńskiego) i trochę żałuję, że nie popytałam sie wcześniej ludzi kompetentnych (czyli ludzi NIE pracujących w dziale HR na moim uniwersytecie), bo zaoszczędziłabym sobie i mężowi stresu jeszcze w ciąży, a mojej mamie podróży tam gdzie diabeł mówi dobranoc.
czy jest mi smutno, że to już koniec? trochę tak. ale nie aż tak smutno, gdyby Ben musiał pójść w tym samym czasie do daycare. dzięki hojnemu systemowi socjalnemu w Kanadzie mój mąż, mimo że zwolniony z pracy, może wziąć oficjalny urlop wychowawczy, trwający osiem miesięcy (!) i być przy tym płaconym 50% swojej pensji. jak mawia tato Bena – Kanada da się lubić ;-)
nie jest mi też aż tak smutno, bo od pewnego czasu brakowalo mi mojej pracy, nowych wyzwań zawodowych i kontaktów z ludźmi. czuję wewnętrzny spokój, kiedy myślę o powrocie. mam nadzieję, że ten stan utrzyma się też w kwietniu i że nie rozpłaczę się z tęsknoty za dzieckiem już po godzinie od wyjścia z domu. bo tak naprawdę to nie wiem co mogę czuć zostawiając dziecko na parę godzin. nigdy tego wcześniej nie robiłam. całe szczęscie, że moja praca jest z tych flexible, i nie muszę w niej być o konkretnej porze i siedzieć w niej bite osiem godzin. mamy plan z tatą Benka, że będzie przywoził małego na jedno karmienie, więc może ta zmiana nie będzie aż tak dramatyczna dla nas obojga. mam przynajmniej taką nadzieję. bo innego wyjścia nie mam, w mojej branży, że się tak wyrażę, nie bierze się raczej długich urlopów wychowawczych. ciężko byłoby później wrócić. a ja wrócić chcę, bo część mojego życia to również to co robiłam zanim Ben pojawił się na świecie.
temu, kto dotrwał do końca tych wypocin należy się medal :-)
pomyślcie o mnie ciepło na prima aprilis.

About
- związkowa Yin
- Benkowa mama
- fanka zeberek
- hulająca z elektronami
- czasami melancholijna
- niekiedy sentymentalna
- wciąż poszukująca
Search
Copyright
| M | T | W | T | F | S | S |
|---|---|---|---|---|---|---|
| « Jan | ||||||
| 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | ||
| 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 |
| 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 |
| 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 |
| 27 | 28 | 29 | ||||
- January 2012
- December 2011
- October 2011
- September 2011
- August 2011
- July 2011
- June 2011
- May 2011
- March 2011
- February 2011
- October 2010
- September 2010
- July 2010
- June 2010
- May 2010
- April 2010
- March 2010
- February 2010
- January 2010
- December 2009
- November 2009
- October 2009
- September 2009
- August 2009
- July 2009
- June 2009
- May 2009
- April 2009
- March 2009
- February 2009
- January 2009
- December 2008
- November 2008
- October 2008
- September 2008
- August 2008
- July 2008
Archives
Pages
- Aleksandra
- bosa stopka
- chiara76
- czekając na…
- dzienniki pewnej pani
- evek z Luisem
- from Oregon with love
- gusiook
- Jesteśmy głodni
- kobieta pracująca
- lazy hazy afternoon
- Lilybear
- mała Katie
- mała mi
- maya na zielono
- Norwegian exposure
- pani i pan Koala
- patekku
- res varia
- rozcinająca pomarańcze
- windy city
- wylęgarnia
- z syracuse