Sep
19
2008
13 wrzesnia o 4:46 nad ranem urodzil sie nasz syn - Ben. 5 tygodni przed terminem. mial 48 cm dlugosci i wazyl 2640 g. jestesmy juz wszyscy razem w domu i uczymy sie bycia rodzina. swiat nam wiruje wokol Bena teraz :-)
Gmyzka i kobieta pracujaca - dziekuje za dobre mysli.
A oto Ben…
Sep
12
2008
skurcze coraz bolesniejsze, noc spedzona w szpitalu, teraz jestesmy w domu, ale ciezko powiedziec na jak dlugo. uprasza sie o trzymanie kciukow za grocha i mnie…
Sep
07
2008
mamy nakaz odpoczywania i dalszego powstrzymywania sie od chodzenia do pracy. a buuu :-( i tak przynajmniej do konca 36 tygodnia. no i wszystkie znaki na ziemi i niebie wskazuja, ze jednak poznamy grocha wczesniej niz planowalismy. scary… tak troche. prawde mowiac to nie wyobrazam sobie mojej osoby w roli rodzacej kobiety. jeszcze nie…
tyle jeszcze [...]
Sep
05
2008
mieszkamy w naszym domu juz prawie rok. a kupilismy go w moje urodziny. szukalismy go moze pare dni tylko. nie jest to wymarzony dom, taki na zawsze, ale nasz. z naszymi scianami, ktore mozemy pomalowac na najbardziej zwariowany kolor swiata. z naszymi marzeniami, wspomnieniami i nadziejami.
o poranku w okna naszej sypialni zaglada slonce, takie jak [...]
Sep
03
2008
dlaczego to jest tak, ze z nadejsciem wrzesnia, konczy sie lato, przynajmniej to wewnetrznie odczuwalne, jesli wiecie o co mi chodzi ;-) ja do szkoly juz sie nie wybieram, ale jednak to cos pozostaje, ten stan gotowosci do podjecia nowych zadan i zmiany trybu zycia na ten bardziej zimowy.
a u nas juz jesien, i to nawet ta zewnetrzna [...]
Aug
31
2008
lezymy. groszek i ja. i duzo rozmyslamy, o tym co bedzie i o tym co lepiej zeby nie bylo. idziemy metoda krotkich deadlinow - czyli oby do piatku na razie. wtedy mamy wizyte i zobaczymy co dalej.
lezenie ma swoje dobre strony. o pracy mozna bezkarnie zapomniec. i skupic sie na tym co wazne, poobserwowac falowania [...]
Aug
29
2008
niestety wiesci z frontu ciazowego nie sa zbyt dobre. Groszek wybiera sie na ten swiat :-( Sterydy podano bo glowka nisko, szyjka znacznie skrocona, ale przynajmniej ciagle zamknieta. mamy duzo odpoczywac i tyle. zadnych lekow zatrzymujacych skurcze nie podaja na tym etapie - czyli wszystko zgodnie z zasada kanadyjska - niech sie dzieje wola nieba. [...]
Aug
27
2008
no to sobie pochwalilam dzien przed zachodem slonca. jeszcze przedwczoraj na szkole rodzenia przechwalalam sie jak mi to ciaza sluzy a nie ciazy, a tu takie hece. groch jest od wczoraj w jakiejs dziwnej pozycji (no bo zakladam, ze nie urosl tak szybko) i naciaga mi moj pepek od srodka i wbija cos w zebra. [...]
Aug
25
2008
dzisiaj kolejna z wizyt u doktora. a zwykle odbywa sie to tak: godzina w poczekalni z innymi brzuszkami, plus nieskuteczne proby czytania jakiejs ksiazki. po godzinie wezwanie do nursing station. tam rutyna, waga (ech znowu w gore…), cisnienie - ok (raczej nikt nie powie ile dokladnie, trzeba sie dopytac jesli kto ciekaw), pare minut przebierania [...]
Aug
24
2008
to juz prawie koniec 33 tygodnia. nie wiem kiedy ten czas zlecial. pierwszy trymestr wlokl sie okropnie, ale tak od okolo 17 tygodnia, jak groszek dal znac po raz pierwszy o sobie, czas jakos przyspieszyl. czy wierzycie w przeczucia? ja generalnie nie, czlowiek nauki jestem, nie powinnam, ale… tym razem wiedzialam, ze wszystko bedzie dobrze. to [...]