Nov
05
2009
panika w zwiazku z wirusem H1N1 rośnie. co chwile tylko słyszę, że ten lub tamten, lub nawet cała rodzina chorują. dobrze, że nie mamy kablówki, bo chyba bym zwariowała. niestety uległam panice i ja, szczególnie po śmierci podobno zdrowego jak rydz trzynastoletnego chłopca w Toronto, i postanowiłam zaszczepić małego. pomimo rtęci, adjuvanta i innych temu podobnych. w Kanadzie dostępne [...]
Oct
17
2009
walczyliśmy ostatnio z gadziną. niestety u Benka, katar przeszedł kaszel, a ten w zapalenie uszu. pewnego weekendowego dnia (co by ominąć kolejki do walk-in) pojechaliśmy do doktora, żeby sprawdzić jak się gadzina miewa. wtedy jeszcze nic się nie działo. lekarz obejrzał i mnie, i Benka, i zawyrokował – wszystko w porządku, uszy też. wróciliśmy do domu, zjedliśmy obiad, [...]
Oct
11
2009
pytania jednej z czytelniczek tego bloga zainspirowały mnie do napisania paru słów o mieście, w którym mieszkam. może to komuś pomoże w podjęciu decyzji, czy warto tu emigrować, czy też nie. Saskatoon jest największym miastem w prowincji Saskatchewan. O mieście wspomniałam już kiedyś tu. parę dni temu lokalne media podniecały się faktem, że liczba mieszkańców [...]
Oct
08
2009
miało być o walce z gadziną i tutejszej służbie zdrowia, ale będzie o czymś zupełnie innym. ostatnio dużo ludzi trafia na mojego bloga pytając google o to kiedy będzie padał śnieg. otóż mam dla Ciebie – zbłąkany internauto, odpowiedź. śnieg już padał. dzisiaj. i jeśli ufać prognozie, to jeszcze nie koniec. pogoda nas niestety nie rozpieszcza. [...]
Sep
07
2009
długi wrześniowy weekend dobiega końca. bardzo lubię takie weekendy. i bardzo podoba mi się, że w usa i kanadzie prawie każde święto jest obchodzone w poniedziałek. planów na ten weekend nie mieliśmy żadnych, poza odpoczynkiem (o ile Benek pozwoli) i sprzątaniem (to też z przyzwoleniem Benka) wiem, wiem, nudy… ale w piątek wieczorem, bładząc po bezdrożach [...]
Jul
22
2009
czy ja nie pisałam w zeszłym tygodniu, że Waskesiu jest ble? przyznaję, pisałam, ale jest to jedyne miejsce nie tak daleko od Saskatoona (bo tylko 2.5 gdziny jazdy samochodem), gdzie można wypocząć, pomoczyć kończyny w czystej wodzie, no i jakby nie było, odwiedzić park narodowy. ponieważ mamy w niedalekich planach mały road trip z Benkiem, więc stwierdziliśmy [...]
Jul
14
2009
pogoda nas ostatnio nie rozpieszcza na preriach, zimno i pada, a temperatuty grubo ponizej średniej. rolnicy się cieszą. ja nie. no ale ja farmy nie posiadam i mój dochód nie zależy od plonów tegorocznych. ostatnia niedziela była wyjątkowa, słoneczna i w miarę ciepła, więc namówiłam męża co to byśmy ruszyli trochę w drogę. i byle [...]
Jun
13
2009
no i przyszło lato. nareszcie. i jak zwykle poprzedzone bardzo krótką wiosną. prognoza wygląda całkiem przyzwoicie, szczególnie na ten weekend, który ja niestety spędzę w pracy. f***. c’est la vie… miłego weekendu drodzy blogowicze i inni podczytujący. ja idę pomęczyć moje ryby…
May
14
2009
wiem, przynudzam, niedługo przestaniecie to zaglądać, bo kto by chciał wciąż czytać o wiecznej zmarzlinie. wybaczcie, ale muszę się gdzieś poskarżyć na matkę naturę. tak wyglądał przed chwilą The Bowl – centrum życia studenckiego w lecie na moim kampusie. a tu można popatrzeć jak śniegu przybywa, lub miejmy nadzieję ubywa… siedzimy sobie z kolegą z Argentyny [...]