Archive for the 'prerie' Category

Feb 08 2010

girl in saskatoon

Published by atsanik under open road, prerie

I left a little town, a little south of Hudson Bay,
I couldn’t find a thing, to make a rounder want to stay.
I fought the wind across the barren waste and the crystal dunes,
Going for to marry, the girl in Saskatoon
tytuł dzisiejszego posta to tytuł jednej z mało znanych piosenek Johnny Casha. tak, tak, tego Casha [...]

22 responses so far

Jan 12 2010

pogadzinowa reaktywacja

Published by atsanik under okruchy życia, prerie

atsanik? obecna!
witajcie moi drodzy. długo mnie tu nie było, bo pozbywałam się gadziny. uparta była zaraza, nie dała się dwóm antybiotykom, ale jak się miała dać skoro ona wirusowa podobno była… ech lekarze… no dobra, czas przestać marudzić, bo dzisiaj, po raz pierwszy od trzech tygodni, przestało mnie boleć gardło. uff, co za ulga.
niestety gadzina [...]

18 responses so far

Dec 15 2009

auto

Published by atsanik under okruchy życia, prerie

co jest największym dobrem, ano zdrowie, to prawda, ale na zimnych preriach, zaraz po zdrowiu, jest nim również sprawny samochód i prawo jazdy oczywiście. w dniu dzisiejszym nie posiadam żadnego z tych dwóch ostatnich. wiem, moja wina z tym pierwszym, bo zbieram się do zrobienia prawka odkąd tu przyjechałam, czyli od ponad czterech lat(!), ale [...]

25 responses so far

Dec 08 2009

zima zima zima

Published by atsanik under ben, okruchy życia, prerie

no cóż, długo nie musielismy czekać na prawdziwie preryjno-zimową aurę. od wczoraj temperatury sięgają rankiem -33 st. C, w dzień jest trochę lepiej, bo -20 st. C, hehe. ale wiecie co, na razie mi ta temperatura nie przeszkadza :-) bo spadł śnieg, nie ogromne ilości, ale wystarczyło na wybielenie okolicy, i od razu jakoś tak [...]

9 responses so far

Nov 24 2009

jak nie urok to

Published by atsanik under ben, okruchy życia, prerie

ostrzegam z góry, będzie długo i narzekająco.
długo już nie pisałam, ale najpierw walczyliśmy z kolejnym wcieleniem gadziny przedszkolnej (która tym razem postanowiła oszczędzić tatę Benka, ale za to wynagrodziła sobie z nawiązką powalając mnie, u Benka skończyło się tylko na katarze), a obecnie mamy inny problem na głowie i jakoś mi nie po drodze do pisania, [...]

25 responses so far

Nov 05 2009

muzycznie i filmowo w czasach zarazy

panika w zwiazku z wirusem H1N1 rośnie. co chwile tylko słyszę, że ten lub tamten, lub nawet cała rodzina chorują. dobrze, że nie mamy kablówki, bo chyba bym zwariowała. niestety uległam panice i ja, szczególnie po śmierci podobno zdrowego jak rydz trzynastoletnego chłopca w Toronto, i postanowiłam zaszczepić małego. pomimo rtęci, adjuvanta i innych temu podobnych.
w Kanadzie dostępne są [...]

5 responses so far

Oct 17 2009

rozważania przy gadzinie

Published by atsanik under kanada, okruchy życia, prerie

walczyliśmy ostatnio z gadziną. niestety u Benka, katar przeszedł kaszel, a ten w zapalenie uszu.
pewnego weekendowego dnia (co by ominąć kolejki do walk-in) pojechaliśmy do doktora, żeby sprawdzić jak się gadzina miewa. wtedy jeszcze nic się nie działo. lekarz obejrzał i mnie, i Benka, i zawyrokował - wszystko w porządku, uszy też. wróciliśmy do domu, zjedliśmy obiad, i [...]

12 responses so far

Oct 11 2009

moje prywatne Saskatoon

Published by atsanik under okruchy życia, prerie

pytania jednej z czytelniczek tego bloga zainspirowały mnie do napisania paru słów o mieście, w którym mieszkam. może to komuś pomoże w podjęciu decyzji, czy warto tu emigrować, czy też nie.
Saskatoon jest największym miastem w prowincji Saskatchewan. O mieście wspomniałam już kiedyś tu. parę dni temu lokalne media podniecały się faktem, że liczba mieszkańców Saskatoona [...]

21 responses so far

Oct 08 2009

let it snow

Published by atsanik under okruchy życia, prerie

miało być o walce z gadziną i tutejszej służbie zdrowia, ale będzie o czymś zupełnie innym.
ostatnio dużo ludzi trafia na mojego bloga pytając google o to kiedy będzie padał śnieg. otóż mam dla Ciebie - zbłąkany internauto, odpowiedź. śnieg już padał. dzisiaj. i jeśli ufać prognozie, to jeszcze nie koniec.

pogoda nas niestety nie rozpieszcza. choć jeszcze [...]

23 responses so far

Sep 07 2009

długi zoologiczny weekend

Published by atsanik under ben, okruchy życia, prerie

długi wrześniowy weekend dobiega końca. bardzo lubię takie weekendy. i bardzo podoba mi się, że w usa i kanadzie prawie każde święto jest obchodzone w poniedziałek. 
planów na ten weekend nie mieliśmy żadnych, poza odpoczynkiem (o ile Benek pozwoli) i sprzątaniem (to też z przyzwoleniem Benka) wiem, wiem, nudy… ale w piątek wieczorem, bładząc po bezdrożach facebookowych [...]

12 responses so far

Next »