na jakiś czas. ale wrócę, tylko muszę się skupić na czymś zupełnie innym teraz.
bardzo proszę o trzymanie kciuków 3 i 15 listopada.
może w końcu, po tylu latach, uda mi przeczytać na moim kontrakcie – permanent…
do następnego razu!
na jakiś czas. ale wrócę, tylko muszę się skupić na czymś zupełnie innym teraz.
bardzo proszę o trzymanie kciuków 3 i 15 listopada.
może w końcu, po tylu latach, uda mi przeczytać na moim kontrakcie – permanent…
do następnego razu!
Ojej, brzmi powaznie.
Kciuki zacisniete!
Życzę Ci tego z całego serca i trzymam kciuki!!!!
Czekam z niecierpliwością na Twój powrót!
Gosiu, trzymam kciuki!!!
Wysylam duzo dobrej energii i trzmam mocno kciuki!
Powodzenia i czekam z niecierpliwoscia na dobre wiadomosci!
Tez trzymam, z calych sil!! Pozdrawiam!
ja również:)
Gosiu, bede trzymac kciuki z calych sil kciuki i wierze, ze Ci sie uda! Powodzenia i do uslyszenia! usciski.
Powodzenia!
do zobaczenia w chicago! :)
Bardzo mocno trzymam zacisniete kciuki i wogole wszystkie palce:) Zycze Ci, zeby marzenie o “permanent” sie ziscilo!
Usciski!
troche nie rozumiem, z jednej strony czesto piszesz ze niespecjalnie ci sie tam podoba, a teraz nagle liczysz na staly kontrakt?
dziekuje Wam za mile slowa!
ikeaboy: nie wiem dlaczego uwazasz, ze mnie znasz? bo ja Ciebie nie znam w ogole. pojawiasz sie tutaj i wydaje Ci sie, ze po przeczytaniu tego bloga, mozesz nagle zadawac oskarzycielskie pytania? kim jestes?
ja jestem tu, gdzie jestem nie ze wzgledu na okolice, przyjechalam tu ze wzgledu na ciekawa prace. a takowa, i jeszcze dodatkowo stala, jest w stanie wiele zrekompensowac. wiele spraw laczy mnie z tym miastem, spraw o ktorych nigdy tu nie pisze… nie wiem skad Ci sie wydaje, ze blogi to cala prawda? troche dystansu do slowa pisanego w necie…
z reszta, czy ja w ogole napisalam, ze te prace sa w toonie?
Powodzenia!
dziekuje Alicja!
Trzymam;)
dziekuje Chiaro!
Witam, gratuluje bloga, Tobie i Sobie….w końcu udało mi się znaleść jakieś obiektywne informacje na temat Saskatoon, bo którego mamy możliwość się przenieść. Pozdrawiam na razie z Irlandii.Jeśli miałabyś ochotę coś jeszcze mi podpowiedzieć to czekam z niecierpliwością: sylwiap24@interia.pl
Hej Sylwia, witam na moim blogu, bardzo chetnie cos napisze, teraz wyjezdzam sluzbowo, ale odezwe sie w przyszlym tygodniu
hej, sorry ze tak wcisne swoje 3 grosze na twoim blogu, ktory osobiscie uwazam ze jest swietny i super ze jest bo to chyba jedyne zrodlo informacji o SK jakie mozna znalezc i milo sie go czyta
Ale osobiscie chcialam zostawic komentarz z innej perspetywy dla Sylwiaon i innych pytajacych chcacych przeniesc sie z IE czy UK. Ludzie tu jest zupelnie inny swiat niz IE czy UK czy ogolnie Europa (mowie to bo mieskalam w IE/UK przez ponad 10lat a teraz jestem w Saskatoon) przemyslcie sobie dobrze czy chcecie tu przyjechac – bo tu nie jest rozowo a jest strasznie daleko i nic tu nie ma (poza praca oczywiscie;-) W sklepach jest drogo (podstawowe produkty spozywcze czy przemyslowe) w porownaniu do UK/IE, jest straszna biurokracja zeby cokolwiek zalatwic a miasto to “dziura zabita dechami” plusem jest chyba to ze jest b.spokojnie i nie ma korkow [] No i nie liczcie na swoje europejskie benefity bo tu raczej tego nie dostaniecie a przynajmniej nie w takiej wysokosci jak w IE/UK. Tu trzeba zakasac rekawy i ciezko pracowac (a pogoda nie rozpieszcza) zeby sie utrzymac na jaki takim poziomie. Good Luck!
ann, zdecydowalam zamiescic Twoj komentarz, ale wycielam jedno zdanie, piszesz o miejscu, ktore dobrze znam, znam rowniez jego wlasciciela i bardzo lubie. nie zasluzyl sobie na taki komentarz wedlug mnie.
z cala reszta tez ciezko sie zgodzic. ale Twoja opinia, masz do niej prawo. Saskatoon na pewno nie jest “dziura zabita dechami”. nie wiem tez dlaczego zakladasz z gory, ze ktos kto przyjezdza tutaj, mysli wylacznie o benefitach… przykre to, co piszesz…