małe radości

Maja mnie zainspirowała. ostatnio marny mam nastrój. praca leży, choć powinna chodzić, ba nawet śmigać. brak pewności co będzie się działo w styczniu mnie dobija. nie tak było kiedyś, miejsce pracy i mieszkania mialam zaplanowane przynajmniej na następne sześć miesięcy, a teraz nie wiem… to tyle gwoli wyjaśnienia.

zyciowy zakręt mnie czeka wkrótce,  ale dzisiaj zatrzymałam czas. na chwilkę. żeby odetchnąć, żeby spojrzeć na nowo. Maja napisała o swoich miłych chwilach. może ja też spróbuję… się uśmiechnąć…

blogowi znajomi, tak bardzo mi miło, że tu zaglądacie! a dzisiaj podwójnie mi miło, bo otrzymałam od Chiary takie cudeńko, dziękuję Ci przepięknie! turkus to mój ulubiony kolor!

 

Benek, mój mały duży chłopczyk! tydzień temu skończył trzy lata! trzy lata… kiedy to minęło… a teraz to osobny ktoś. taki ktoś, kto ma swoje zdanie na temat garderoby, spędzania wolnego czasu i książek. taki ktoś, kto dostrzega już emocje u innych ludzi i potrafi na nie zareagować takim na przykład bądź szczęśliwa mamusiu, a mnie serce topnieje…

 

 

dzisiejszy dzień, cisza przy porannej kawie, blogowanie i odpoczynek, nowa herbata pachnąca jesienią, słodkie borówki i cappuccino.

 

ostatni weekend w Hague u znajomych na urodzinach ich synka. idealny saskaczueński dzień, indian summer i zabawy na polu wśród traktorów i zmłóconego zboża podczas rokrocznego Thresherman’s Day.

 

 

pogoda jak marzenie! więc szykujemy się do krótkiej wycieczki w ten weekend :-)

 

nowe odkrycie! już od paru miesięcy nie mogłam się oderwać od zdjęć wyprodukowanych przez ifonowski program Hipstamatic. zakochałam się. rozważałam zakup telefonu, choć przed zakrętem życiowym to nie byłby dobry pomysł ;-) wczoraj znalazłam kilka programów na PC, które zmieniają zwykłe zdjęcia w fotografie retro/vintage za magicznym kliknięciem myszki, bez potrzeby photoshopa. i nie mogę sie oderwać, może mi przejdzie za czas jakiś.

 

muzyka. natrafiona przez przypadek, ktoś komuś na fejsbuku podesłał link, jedno kliknięcie i nie mogę przestać słuchac, bo tyle w niej optymizmu i radości. a słowa w sam raz, żeby przypomnieć, że nieważne gdzie, ale z kim… Home is whenever I’m with you… a Ty mój you z tej piosenki, który podczytujesz mnie czasami, wiesz, że ja bez Ciebie jak bez powietrza…

Alabama, Arkansas I do love my Ma and Pa
Not the way that I do love you
Holy moly, me oh my, you’re the apple of my eye
Girl I never loved one like you
Man o man your my best friend, I scream it to the nothingness
There ain’t nothin that I need
Hot and heavy, pumpkin pie
Chocolate candy Jesus Christ
Ain’t nothin please me more than you(Chorus)
Ah, home, let me come home
Home is whenever I’m with you
Ah, home, let me come home
Home is wherever I’m with you

La la la la, take me home
Daddy I’m coming home

I follow you into the park, through the jungle, through the dark
Girl I’ve never loved one like you
Moats and boats and waterfalls, alley ways and pay phone calls
I been everywhere with you, that’s true
Laughin till we think we’ll die, barefoot on a summer night
Never could be sweeter than with you
And in the streets we’re running free, like it’s only you and me
Geez your somethin to see

(Chorus)
Ah, home, let me come home
Home is whenever I’m with you
Ah, home, let me come home
Home is wherever I’m with you

La la la la take me home
Daddy I’m comin home

Jade, Alexander, do you remember that day you fell out’a my window?
I sure do, you came jumpin out after me
Well, you fell on the concrete and nearly broke your ass
and you were bleedin all over the place
And I had to rush you out to the hospital
Do you remember that?
Yes I do
Well there’s somethin I never told you about that night
What didnt you tell me?
While you were sitting in the back seat smokin a cigarette
You thought was gonna be your last,
I was fallin deep, deeply in love with you,
And I never told you till just now
ah, now I-

Ah, home, let me come home
Home is whenever I’m with you
Ah, home, let me come home
Home is when I’m alone with you

Home, let me come home, home is wherever I’m with you
Ah, home, yes I am home, home is when I’m alone with you

Alabama Arkansas I do love my Ma and Pa
Moats and boats and waterfalls
Alley ways and pay phone calls

Oh Home oh oh oh
Oh Home oh oh oh
Home is when I’m alone with you
Oh home, oh oh oh
Oh home, oh oh oh
Home is when I’m alone with you

17 Responses to “małe radości”

  1. chiara76on 21 Sep 2011 at 1:58 pm

    pięknie wyszło Ci zdjęcie tej bransoletki. Naprawdę tak Lubisz ten kolor? Niesamowite, jak zastanawiałam się, którą Ci wysłać (bo wysłałam jeszcze do jednej dziewczyny i dałam mojej przyjaciółce, każda z Was dostała inny kamień) to właśnie co do jednego byłam pewna, że Ty dostaniesz turkusy! Mam nadzieję, że się będzie miło nosić.

  2. atsanikon 21 Sep 2011 at 4:22 pm

    dziekuje Chiaro! bardzo lubie turkusy, generalnie lubie wszelkie odcienie niebieskiego, to widac z reszta po szacie graficznej tego bloga ;-)

  3. Agnieszkaon 21 Sep 2011 at 5:06 pm

    Piekna bransoletka (i zdjecia!):) I te chwile do zapamietania. To wlasnie te male radosci tworza sens calosci…nawet jak pewne inne sprawy dobijaja.
    Nas pogoda tez rozpieszcza. Po jednym chlodnym wieczorze i jednym deszczowym dniu myslalam, ze i do nas jesien zawita a tu nic. Nadal temperatury okolo 30-stopniowe codziennie.
    A zdradzisz fotograficzne odkrycie, jaki to program? Lubie takie nowinki:):)
    Pozdrawiam cieplo!

  4. atsanikon 21 Sep 2011 at 5:57 pm

    Agnieszka: dziekuje! a programy to PhotoScape i Pixlr-o-matic. Sa jeszcze dwa inne Lo-Fi i CameraBag, ale za te trzeba troszke zaplacic. Tez lubie takie nowinki ;-) I dlatego wczorajszy dzien, zamiast pracowac, spedzilam na grzebaniu w internecie. pozdrawiam rowniez!

  5. Alicjaon 21 Sep 2011 at 7:12 pm

    Nie martw sie za bardzo co będzie po styczniu, naprawdę. Sprawy zawsze się rozwiązuja tak albo inaczej. Zamiast spędzać czas martwiąc się, zrób coś w kierunku sterowania losem, mniej lub więcej w zależności od możliwości. Macie jedno dziecko, z jednym dzieckiem to naprawdę można prawie z dobytkiem w plecaku wędrować po świecie. Oczywiście przesadzam, ale myśl prowadząca mojego komentarza jest taka, że niekoniecznie zapuszczone korzenie, stała praca, stałe mieszkanie to szczyt szczęścia w życiu. Nie znam Cię prawie zupełnie, ale z Twoich słów wynika, że lubisz (-cie) podróże więc ewentualna przeprowadzka to nic strasznego, nawet z dzieckiem, uwierz mi. Trzeba tylko sobie odpuścić trochę te expectations. Ja zupełnie przez nieuwagę wyszłam z psem na spacer w dwóch różnych butach. Co prawda tego samego koloru, no ale zawsze. Nie żadna skleroza ani słaby wzrok, ale po prostu włożyłam buty i nie spojrzałam, a że i jedna para i druga to są tzw, slip-ons czyli klapkowate, to nie poczułam różnicy. Idąc już spacerem zastanawiałam się czy wrócić i zmienić czy nie. I oczywiście NIE wróciłam. Była to moja mała przygoda, na niewielką skalę, ale wiem, że bardzo dużo osób (kobiet?) uzałoby to dziwactwo i po prostu rzecz nie do przyjęcia. Życie jest za krótkie, żeby się stresować. Zobaczysz, że w styczniu i lutym wszystko będzie dobrze, że i praca i mieszkanie będą. I w ogóle myśląc pozytywnie to nastawiasz do siebie świat pozytywnie też. Zgadzasz się?
    Pozdrowienia, Alicja

  6. kobieta pracujacaon 21 Sep 2011 at 7:28 pm

    bardzo ladny wpis i super zdjecia, takie cieple i nastrojowe :) masz racje, cieszenie sie takimi drobnymi rzeczami jak dobra kawa czy mila piosenka bardzo duzo daje, trzymaj tak dalej. ja tez jak mi jest ponuro staram sie bardziej niz zwykle dostrzegac rozne drobnostki, ktore czesto bardzo poprawiaja humor. jakis czas temu zaczelam sobie zapisywac takie dobre chwile z kazdego dnia i okazalo sie ze jest ich calkiem sporo, a poza tym dzieki temu ze mialam zamiar je zapisac, bardziej je zaczelam zauwazac i doceniac :)

    Dzieki za namiary na programy, tez sobie chetnie zobacze.
    Pozdrawiam cieplo!

  7. Gosiaon 21 Sep 2011 at 11:41 pm

    Piekny wpis i piekne zdjecia!
    Cieszenie sie drobnostkami ktore nas otaczaja moze sie okazac doskonala terapia. Czasem nawet nie zdajemy sobie sprawy jak duzo dobrego nas spotyka na codzien, ile milych chwil, momentow przelatuje a my tego niezauwazamy.
    pozdrawiam goraco :)

  8. Majaon 22 Sep 2011 at 2:19 am

    Wszystko bardzo piękne! Zdjęcia cudowne :)
    Cieszę się że mogłam być inspiracją!!!
    Ściskam mocno i życzę by wszystkie wątpliwości i strachy się rozwiały!

  9. bosastopkaon 22 Sep 2011 at 7:29 am

    Ciężko mi czytać o tym, że jesteś na życiowym zakręcie :-( Ale nie martw się, z doświadczenia wiem, że zawsze jakoś się układa. Jesteśmy silniejsi niż myślimy. Zdjęcia wspaniałe! Kolory cudowne i … kto by pomyślał, że synek ma już 3 latka (a moja Kropka już 2!). Czas leci nieubłaganie. Ja patrząc na moją córę nie mogę uwierzyć, że to ta sama istotka, która jeszcze rok temu całkowicie była uzależniona od mamy. Teraz to mama uzależniona robi się od humorów i zachcianek córci :-)
    Trzymaj się cieplutko i myśl tylko o tych magicznych, dobrych chwilach. Tylko one się liczą!

    P.S.
    Na to cappuccino to się wpraszam ;-)

  10. Alexxela78on 22 Sep 2011 at 8:57 am

    Ja wpadlam sidla Hipstamatic rok temu. Przez iPhona kupilam app i od tej pory kupowalam co chwile rozne lenses. Nawet wydrukowane wygladaja ladnie.

    W tym roku jestem podekscytowana jesienia, przyszlo ochlodzenie i od razu czlowiek lepiej sie czuje. Idealna pora na pumpkin latte, w tym roku decaff bedzie.

    A poza tym ciesze sie, ze piszesz! A co do zakretu to niestety takie co jakis czas przychodza, ale bedzie dobrze wierze w to, ze znajdziesz rozwiazanie, albo samo sie znajdzie :) ja sie tez troche boje tez przyszlosci, ale probuje myslec pozytywnie i za bardzo nie planowac, bo plany lubia mi sie nie spelniac. Z Tomkiem i z Benkiem przy boku wszystko bedzie dobrze, wazne ze macie siebie!

    Turkusowy, ulubiony kolor mojej Mamy :) myslalam, ze jest pochodnia zielonego.

    Pozdrawiam!

  11. atsanikon 22 Sep 2011 at 9:51 am

    Alicja: pewnie, ze wszystko sie jakos ulozy. tak czy inaczej. ja po prostu nie wiem jak, i to mnie na razie martwi. ale nie w stylu, ze siedze, nie robie nic i sie martwie, wrecz przeciwnie. aplikowalam o dwie prace, jedna na miejscu, druga daleko. prace w sam raz dla mnie, i mam cicha nadzieje, ze przynajmniej mnie na interview zaprosza. mam tez plan C i D, ale na razie nie wdrazam w zycie, dopoki nie wyjasni sie sytuacja z dwiema poprzednimi, a to pewnie jeszcze potrwa do miesiaca czasu :-(
    pewnie, ze fajnie podrozowac, ale przenosiny poprzez ocean i zaczynanie wszystkiego od nowa sa dosyc stresujace. jeszcze raz moglabym to zrobic, ale chcialabym zeby to bylo na przynajmniej 10 lat lub dluzej… my mamy jeszcze dodatkowy, tzw. two-body problem, bo na razie maz studiuje i przez najblizszy rok musi byc w toonie.

    kobieta p: dobry pomysl z tym zapisywaniem, skorzystam :-)

    Gosia: dziekuje! no staram sie szukac i cieszyc tymi drobnostkami wlasnie, ten nieszczesny zakret troche w tym przeszkadza, ale i tak wiem, ze mam duzo szczescia, szczescia, o ktorym inni marza…

    Maja: dziekuje! kolejna wpis insiprowany przez Ciebie (ksiazki dla dzieci) czeka :-)

    Bosastopka: dziekuje! czas szyblo zlecial :-) chetnie poczestowalabym Cie moim cappuccino!

    Ola: bo to chyba u Ciebie pierwszy raz zobaczylam Hipsta zdjecia :-) pozniej takie zdjecia zaczely sie pojawiac na fb.

    pumpkin spice latte kocham! a z planami mam podobnie, choc tym razem wolalabym, zeby los mi splatal figla i zeby moje plany wypalily dla odmiany ;-)

    turkus jako kamien moze byc troche zielonkawy, a dla mnie jest bardziej niebieski niz zielony, zielony kamien to na przyklad malachit.

  12. [...] wpisem atsanika postanowilam znalzc troche optymizmu w moim obecnym dniu codziennym i wypisac pare rzeczy, co mnie [...]

  13. angelaon 23 Sep 2011 at 6:39 am

    Gosia głowa do góry!Jesteś niesamowicie zdolna,mądra i dacie sobie rade.Razem jesteście w stanie zrobić więcej niż myślisz:)
    Przyjeżdżamy 3 listopada,strasznie się ciesze i boje jednocześnie…jestem oczywiście pozytywnie nastawiona,mam nadzieje,ze będzie w miarę dobrze;)

  14. atsanikon 23 Sep 2011 at 9:04 am

    Angela: no dziekuje! az sie zarumienilam :-) 3 listopada juz niedlugo! bedzie dobrze :-) najwazniejsze, ze bedziecie razem :-) moze byc juz i sneig jak przylecicie ;-) macie juz jakies lokum? gdzie sie zatrzymujecie? jesli nie chcesz tutaj, to skrobnij maila!

  15. Karinaon 24 Sep 2011 at 6:36 pm

    Znam tą piosenkę i też ją bardzo lubię, często leci w tutejszym radio:). Ale macie fajną pogodę, u nas w tym roku letnich dni było tak mało:(. Wszystkiego najlepszego dla Benka!

  16. atsanikon 26 Sep 2011 at 11:15 am

    Karina: super :-) a co do pogody, to juz niedlugo sie skonczy :-(

  17. mala mion 26 Sep 2011 at 3:00 pm

    Atsanik, piękne zdjęcia i wbrew temu co w środku wpis optymistyczny. No i ten tort jest fantastyczny, pewnie jak pokaże go Nikolasowi to też bedzie taki chcial :) Zycze Ci tez by wszystkie watpliwosci sie wyjasnily i bylo tak jak tego chcesz :)

Trackback URI | Comments RSS

Leave a Reply





About



Search






Blog design by Splendid Sparrow and atsanik