uff. udało się. atsanikblog hula na wordpressie 3.0. upgrade poszedł gładko i w miarę bezboleśnie, choć była obawa, że wszystko co tutaj nabazgraliśmy razem przez ostatnie dwa lata zniknie w wirtualnej prózni. tak się jednak nie stało, z czego ogromnie się cieszę. Wy, mam nadzieję, również ;-)
miłego weekendu!
No ja tez sie ciesze, ze nie znikneliscie! A czy roznice powinnam widziec golym okiem? Pozdrawiam!
Ola: e nie, dla czytelnikow nie ma zadnej roznicy ;-) ale to najnowsza wersja oprogramowania do blogowania i podobno bezpieczniejsza. pozdrawiam rowniez!
gratuluje!!!
też właśnie wczoraj “apgrejdowałam” wordpressa znajomym i poszło sprawnie :O)
No to chyba ja tez musze, choc kiedys mi ktos powiedzial ze wordpress nie sam upgrade’uje? Ale tak szczerze nie lubie tych ustawien wordpressa i nie lubie tam grzebac:(
evek: dzieki! w takim razie gratuluje rowniez :-)
mala mi: no niby sie upgraduje sam, ale ja mam wordpressa zainstalowanego na wlasnym koncie serwerowym i balam sie, ze automatyczny update moglby mi wykasowac co nieco, wiec wolalam manualnie.
Dobrze poszlo:)
Ja od jakiegos czasu zawsze aktualizuje automatycznie, nie wylaczam nawet pluginow i poki co wszystko dziala jak powinno. O wiele szybciej niz manualnie. Ale o ile pamietam, Ty aktualizowalas z jakiejs przedpotopowej wersji WP wiec moze lepiej, ze tak zrobilas.
resvaria: chyba z 2.4 czy 2.5, wiec wolalam manulnie. jak juz pokasowalam wszystkie stare pliki, to sobie przypomnialam, ze zapomnialam wylaczyc pluginy ;-) cale szczescie znalazlam w necie jak to zrobic bezposrednio w bazie danych sql. nie ma to jak google i internet!