w dzisiejszej lokalnej audycji radiowej.
konkurs o bilety na jakiś -tam koncert. dzwoni pani. pada pytanie:
-z jakiego kraju wywodzi się St. Paddy’s Day [czyli St. Patrick's Day]?
-(chwila milczenia) shamrock?
-eh, hm… (konsternacja prowadzącego) pytanie było nie o symbol kraju, ale o nazwe kraju.
pani próbuje raz jeszcze:
-Irish?
-no dobrze, ale gdzie jest najwięcej Irish?
-Italy!
pani wygrała bilety na koncert :-)
he he he…. jakby pytanie bylo “gdzie jest najwiecej Polish”, to jak najbardziej sluszna wydaje sie odpowiedz: Szikago! ;O)
pozdrowka!
dobre ;) ciekawe czy Wlosi wiedza ze Irlandczycy sie szykuja na ich kraj :)
:-):-):-), moze i Irlandczycy sie szykuja do Włoch, ale raczej na śluby cywilne:):), bo tam podobno udzielaja ich szybciej niz w Irlandii:).
Kiedys bylam sie dowiedziec jak to jest tutaj ze slubem, (aktualnie z polskiej ambasady nie sa tu uznawane……….) i pani powiedziala ze okolo 3-4 mies. czeka sie na wyznaczony termin – spotkanie z urzednikiem i dopiero wtedy ustala sie termin. Czyli w sumie jakies 6 miesiecy lub i wiecej…….,dlugo, a w Italy szybciej, no i pogoda lepsza:)!!!
Co to za radio bo nie mialabym obaw zadzwonic w kazdym konkursie skoro sie i tak wygrywa :)
Ale to jak tutaj z pytaniem o polska stolice, ludzie odpowiadaja Ealing Broadway (to taka dzielnica w Londnie:))
We’re all Irish:)
Wiesz Gosiu, w Toonie jest według statystyk bardzo mało świeżych imigrantów a ci starzy w sporej części przybyli z ukraińskich stepów, więc może o Irlandii nie słyszeli:)
I smieszno i straszno.
evek: he he dokladnie, sama odczulam na wlasnej skorze podczas dwoch ostatnich wizyt.
kobieta pracujaca: lepiej, zeby nie wiedzieli ;-)
Karina: :-) a Wasz slub to juz tuz, tuz!
mala mi: he he. oni jej chyba z litosci te bilety dali ;-)
resvaria: ;-) to prawda z tymi imigrantami. a ludzi pochodzenia ukrainskiego jest rzeczywiscie duzo. tak a propos, wiekszosc slyszac nasz obcy akcent mysli, ze jestesmy z Ukrainy wlasnie ;-)
ania: oj, to prawda, jeszcze inne podobne “kwiatki” slyszalam w lokalnym radio…
A czy przed tą panią ktoś jeszcze próbował odgadnąć? Może ona strzeliła najbliżej? W końcu Włochy też w Europie :)
No nieźle :-) Ciekawe co wygadywali dzwoniący przed nią, że tą odpowiedź uznali ;-) Miała Pani szczęście :-)))
no cóż, co tu dużo ukrywać, niby śmieszne, a zatrważające jest, że człowiek sam w sobie głupieje i to mocno…za chwilę wrócimy do walenia się po łbach maczugami i wydawaniu z siebie nieartykułowanych ryków, ja to przepowiadam;)
Maja: wiesz, nie wiem, nie sluchalam specjalnie radia, bo jechalismy autem i o czyms tam rozmawialismy, ale jakims cudem moj mozg wylowil te rozmowe ;-)
Bosastopka: wole nie wiedziec ;-) mysle, ze prowadzacy dali Pani nagrode za rozbawienie sluchaczy po prostu ;-)
chiara76: mam nadzieje, ze do tego nie dojdzie ;-) niestety sluchajac z rzadka tutejszego komercyjnego radia mam podobne odczucia do Twoich :-( dlatego tez trzymam sie raczej radia CBC, tam przynajmniej takich glupot nie opowiadaja…
ja też słucham raczej radio, w którym nie trafiają się takie perełki, ale do tychże refleksji skłoniło mnie obserwowanie świata współczesnego i czytanie netu a raczej komentarzy;)
Faktycznie ze znajomością geografii jest coraz gorzej, ale chciałem nieśmiało zauważyć, że w Polsce też spora część mieszkańców nie jest w stanie powiedzieć gdzie leży na przykład Belize. Irlandia to malutki kraj i dosyć mało znaczący, podobnie zresztą nieco większa Polska, przynajmniej z perspektywy Ameryki Północnej.
Nie bronię ignorancji, ale uważam, że polskie encyklopedyczne tłuczenie na pamięć wszystkich przedmiotów też jest bez sensu. Co z tego, że wymaga się od uczniów wszystkich dat powstań, skoro nie potrafią potem niczego sensownie z sobą powiązać w logiczny ciąg zdarzeń?
Do radia dzwonią często “przeciętni ludzie”, którzy mają ciotkę w BC albo nad Atlantykiem a na wakacje jadą do Las Vegas. Europa jest dla nich tak samo odległa jak dla Polaków Manitoba albo Yukon. Zresztą ilu Europejczyków wie, że między Nową Funlandią i Nową Szkocją jest kawałek Unii Europejskiej i płaci się w Euro?
Pamiętajcie, że reprezentujemy raczej dosyć elitarną częśc społeczeństwa i mamy takie same pojęcie o życiu “przeciętnych ludzi” po high school albo koledżu jak multimilionerzy, którzy na pytanie “jak myślisz jaka procent społeczeństwa USA zarabia ponad $100 000 rocznie” odpowiadają: “90%?” Może z wiedzą u Kanadyjczyków i Amerykanów na bakier, ale ludzie jakby uczciwsi niż w Polsce, zwłaszcza w małych miasteczkach.
chiara76: komentarze na internecie, szcegolnie na pewnych portalach, sa czasami naprawde szokujace. czytam czasami i oczy przecieram ze zdziwienia…
resvaria: ups, musialam sprawdzic, gdzie jest Belize ;-) ale co do Irlandii, to osmiele sie nie zgodzic. swieto Sw. Patryka jest tutaj obchodzone wszedzie, nawet u Benka w przedszkolu, w tym dniu kazdy mowi, ze jest odrobine Irish. dlatego tez ciezko mi zrozumiec, ze ktos moze nie wiedziec, ze Irlandczycy pochodza z Irlandii, znajomosc geograficznego polozenia Irlandii to juz inna historia.
a co do innych tego typu “kwiatkow” to kolazanka Kanadyjka, pochodzaca z BC, opowiadala mi jak za mlodu, razem z dziadkiem, przekraczala samochodem granice USA-Kanada gdzies w Ontario, i kanadyjski straznik nie wiedzial co to jest BC czy British Columbia…
co uczciwosci mieszkancow malych miasteczek , to sie zgodze. choc jak nam ostatnio jeden taki w przychodni pokazal palca w wiadomym celu, to juz nie idealizuje tak bardzo kanadyjskiej prowincji.
Ja tez nie idealizuje prowincji, wszedzie sie trafiaja “kwiatki”, mowie o ogolnym wrazeniu.
Szczerze mowiac ja tez zawsze myle Zielona Gore z Jelenia i nie za bardzo wiem gdzie jest Sandomierz:) To znaczy wiem mniej wiecej, ale nigdy nie bylem, wiec jak potem patrze na mape to sie dziwi.
Co do Irlandii to pamietaj, ze do niedawna to nie bylo nawet osobne panstwo, bo zarowno Kanada jak i Irlandia byly czescia tego samego Imperium Brytyjskiego. Do tej pory miedzy Irlandia i UK nie ma granicy jako takiej i wszyscy Irlandczycy moga sie osiedlac i pracowac w Zjednoczonym Krolestwie. Nie jest to wiec wszystko takie oczywiste. Zwlaszcza, ze na przyklad w Szkocji jest mnostwo zasiedzialych Irlandczykow. Oczywiscie w Kanadzie, Australii i USA tez. W sumie wiekszosc Irlandczykow mieszka poza Irlandia… Na 80 milionow Irish w Irlandii mieszka niecale 4 miliony.
A z kolei Nowa Funlandia przylaczyla sie do Kanady dopiero w 1949 roku, o czym tez wiele osob nie wie:)
chciałam podziękować za kartkę, która dziś do nasz doszła, śliczna…czy nasze Życzenia doszły?
chiara76: ale synchronizacja :-) wlasnie bylam zerknac na moja skrzynke na wydziale i jest! pieknie dziekuje! od razu bardziej swiatecznie mi sie zrobilo :-)
resvaria: Sandomierz to ladne miasto, bylam na wycieczce szkolnej, ale nam z Przemysla bylo blizej niz Tobie ;-) szczerze, mi sie tez myli Zielona i Jelenia, i z gory przpraszam wszystkich ich mieszkancow ;-)
moze cos w tym jest, co piszesz na temat Irlandii, rzeczywiscie Irlandczykow jest sporo poza Irlandia…
o historii Kanady, przyznaje, to ja niestety duzo nie wiem :-( jesli juz to bardziej o historii Saskatchewan. ale bede musiala sie kiedys podszkolic, jak przyjdzie mi zdawac egzamin na obywatelstwo. ale to jeszcze nie tak szybko. na razie musimy wyslac podanie a jakos nie ma kiedy :-/
No my tez sie zbieramy do wyslania, tylko jakos ciagle nam szkoda tych czterech stow… Ale podania juz wypisalismy i chyba w koncu wyslemy, bo teraz sie czeka 13-16 miesiecy, brrr….
Swoja droga ja tez dziekuje w imieniu M. i swoim za fantastyczna kartke!!! Sprawiliscie nam bardzo mila niespodzianke!
resvaria: nam tez szkoda, szczegolnie teraz, ale pewnie zlozymy niedlugo, bo mam juz dosyc pobierania odciskow palcow i obfotografowania podczas kazdej wizyty do usa.
ciesze sie, ze kartka doszla :-) macie jakies szczegolne plany na swieta?
Z tego co mi wiadomo to bardzo duzo Irlandczykow opuscilo swoj kraj w czasie wielkiego głodu, tu link:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Wielki_G%C5%82%C3%B3d_w_Irlandii_(1845-1849)
Kiedys znajomy, zartował sobie do swoich wspołlokatorow – Irlandczykow, ze gdyby znali kiszoną kapuste i ogórki (ktore śmierdzą dla nich jak popsute mieso czy kosz na śmieci….) to by sie uchronili od wielkiego głodu!:)
Od tamtego czasu duzo Irlandczyków emigrowało glównie do krajów anglojezycznych. Nawet ostatnio znajoma oznajmila, ze w maju wyjezdzaja do Kanady, bo dostali wize, juz pakuja rzeczy, bo tu oboje nie maja pracy i od dluzszego czasu nie moga nic znalezc:(.
Karina: ogorki kiszone smierdza? no coz, co kraj to obyczaj ;-) bez ogorkow moge sie obejsc, ale kapuste kiszona bardzo lubie. cale szczescie tutejszy polski sklep ma ja rowniez. wesolych swiat!
Ogorki kiszone, kapusta, bigos czy gołabki – to wszystko dla nich bardzo śmierdzi, mialam z tym raz smieszna sytuacje jak zaczelam jesc na przerwie, a kolezanka mowi: “ale tu dzis smierdzi z kosza” a ja to pewnie moje jedzienie:), – “nie to napewno z kosza”:-). Nie lubia tez wędzonych kiełbas, bo znajomą przekonywalam, ale jej nie posmakowalo:(. Ja nie mam nic przeciwko, bo tez nie przepadam szczegolnie za niektorymi ich potrawami czy chlebem tostowym.
Również życze wesołych i zdrowych świat!