<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Comments on: słuchowy wpis</title>
	<atom:link href="http://atsanikblog.diestufen.net/2009/12/18/sluchowy-wpis/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://atsanikblog.diestufen.net/2009/12/18/sluchowy-wpis/</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Sun, 05 Feb 2012 03:58:25 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
	<item>
		<title>By: atsanik</title>
		<link>http://atsanikblog.diestufen.net/2009/12/18/sluchowy-wpis/#comment-2255</link>
		<dc:creator>atsanik</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 28 Mar 2010 03:10:58 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://atsanikblog.diestufen.net/?p=322#comment-2255</guid>
		<description>czpolit: dzieki. za pocieszenie. Benek ma 18 miesiecy. wiesz, gdyby nie te nieszczesne rurki i presja otoczenia, to bym sie nie przejmowala, w koncu sama widze i slysze, ze rozumie doskonale, i ze mowi. ale ostatnio bylismy na szczepieniu, i tutaj pielegniarka zadaje rowniez pytania o rozwoj dziecka. no i padlo to nieszczesne pytanie, czy Benek wymawia 50 slow. no a ze Benek nie wymawia, wiec pani pielegnarka, juz zaczela spekulowac, ze po rurkach powinno sie polepszyc. tak jak gdyby te rurki byly juz pewne :-( ech. pozdrawiam cieplo!</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>czpolit: dzieki. za pocieszenie. Benek ma 18 miesiecy. wiesz, gdyby nie te nieszczesne rurki i presja otoczenia, to bym sie nie przejmowala, w koncu sama widze i slysze, ze rozumie doskonale, i ze mowi. ale ostatnio bylismy na szczepieniu, i tutaj pielegniarka zadaje rowniez pytania o rozwoj dziecka. no i padlo to nieszczesne pytanie, czy Benek wymawia 50 slow. no a ze Benek nie wymawia, wiec pani pielegnarka, juz zaczela spekulowac, ze po rurkach powinno sie polepszyc. tak jak gdyby te rurki byly juz pewne :-( ech. pozdrawiam cieplo!</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: czpolit</title>
		<link>http://atsanikblog.diestufen.net/2009/12/18/sluchowy-wpis/#comment-2252</link>
		<dc:creator>czpolit</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 27 Mar 2010 05:06:31 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://atsanikblog.diestufen.net/?p=322#comment-2252</guid>
		<description>Witam:) Piszę z Gdańska. Twój synek jest jeszcze malutki (jak doczytałam to 15 msc?) więc pojedyncze słowa to też norma, poza tym będzie dwujęzyczny a wówczas dzieci zaczynają troszkę później mówić. najważniejsze na tym etapie mowy to, żebyś obserwowała czy rozumie twoje polecenia, jak się komunikuje z Wami, jak się domaga czegość po tym będziesz wiedziała, czy słyszy czy nie i to na tym etapie jest najważniejsze w rozwoju mowy. Jak chcesz sprawdzić czy rozumie proste polecenia (oczywiście na jego poziomie) to poproś go, żeby Ci coś podał ale staraj się nie patrzeć w kierunku tego przedmiotu i nie wskazywać go (np. przynieś auto, misia) ten przedmiot powinien być w zasięgu jego wzroku, żeby mu nie utrudniać niepotrzebnie. Na pierwsze słowa spokojnie ma jeszcze czas. Możecie się też bawić w powtarzanie sylab, głosek ale spokojnie. Mój obecnie trzylatek w maju miał 2lata i 4msc i mówił w stylu:mama muu am am, brumbrum a od września ruszył całymi zdaniami, wczoraj sąsiadka mi opowiadała, że jej córka miała 2 latka i nie mówiła praktycznie nic i wciągu tygodnia zaczęła recytować wierszyki:)) U dzieci często tak jest, że rozwój skacze a nie przebiega płynnie. 
Ja popieram tezę wychowawczą, że dzieci należy stymulować ale też im nie przeszkadzać w rozwoju, jeżeli nie ma przesłanek, że coś jest nie tak w rozwoju, to każde w swoim czasie osiągnie pożądane etapy. Pewnie dużo Benowi opowiadacie, czytacie, pokazujecie, rozmawiacie z nim i to do rozwoju mowy zupełnie mu wystarczy:)))
Pozdrawiam</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Witam:) Piszę z Gdańska. Twój synek jest jeszcze malutki (jak doczytałam to 15 msc?) więc pojedyncze słowa to też norma, poza tym będzie dwujęzyczny a wówczas dzieci zaczynają troszkę później mówić. najważniejsze na tym etapie mowy to, żebyś obserwowała czy rozumie twoje polecenia, jak się komunikuje z Wami, jak się domaga czegość po tym będziesz wiedziała, czy słyszy czy nie i to na tym etapie jest najważniejsze w rozwoju mowy. Jak chcesz sprawdzić czy rozumie proste polecenia (oczywiście na jego poziomie) to poproś go, żeby Ci coś podał ale staraj się nie patrzeć w kierunku tego przedmiotu i nie wskazywać go (np. przynieś auto, misia) ten przedmiot powinien być w zasięgu jego wzroku, żeby mu nie utrudniać niepotrzebnie. Na pierwsze słowa spokojnie ma jeszcze czas. Możecie się też bawić w powtarzanie sylab, głosek ale spokojnie. Mój obecnie trzylatek w maju miał 2lata i 4msc i mówił w stylu:mama muu am am, brumbrum a od września ruszył całymi zdaniami, wczoraj sąsiadka mi opowiadała, że jej córka miała 2 latka i nie mówiła praktycznie nic i wciągu tygodnia zaczęła recytować wierszyki:)) U dzieci często tak jest, że rozwój skacze a nie przebiega płynnie.<br />
Ja popieram tezę wychowawczą, że dzieci należy stymulować ale też im nie przeszkadzać w rozwoju, jeżeli nie ma przesłanek, że coś jest nie tak w rozwoju, to każde w swoim czasie osiągnie pożądane etapy. Pewnie dużo Benowi opowiadacie, czytacie, pokazujecie, rozmawiacie z nim i to do rozwoju mowy zupełnie mu wystarczy:)))<br />
Pozdrawiam</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: atsanik</title>
		<link>http://atsanikblog.diestufen.net/2009/12/18/sluchowy-wpis/#comment-2249</link>
		<dc:creator>atsanik</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 26 Mar 2010 01:55:48 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://atsanikblog.diestufen.net/?p=322#comment-2249</guid>
		<description>czpolit: witam i dziekuje za komentarz! poczytalam troche ostatnio o wszczepianiu tych nieszczesnych rurek w literaturze fachowej i niestety, rzeczywiscie, procedura jest dosyc kontorwersyjna. znalazlam artykul lekarzy z Mayo Clinic (bardzo renomowana klinika w Stanach), ktorzy wprost stwierdzili, ze procedura ta jest w duzym stopniu naduzywana na tym kontynencie. 
jestesmy po kolejnej wizycie u laryngologa i lekarza rodzinnego. plyn w uszach ciagle jest. plan jest czekac do maja, a potem zobaczymy. jesli nadal bedzie, to pewnie zapproponuja rurki. choc my najprawdopodobnie na operacje sie nie zdecydujemy. w sierpniu mamy zamiar odwiedzic Polske, wiec moze tam zabierzemy malego do specjalisty. Benek zaczyna robic postepy w mowieniu, choc niestety wiekszosc slow jest po angielsku. skoro mowi (choc moze zasob slow ma mniejszy niz 50 slow, co podobno jest oczekiwane od takiego malucha), to mysle, ze nie jest zle. moj instynkt mowi mi, zeby nie decydowac sie na rurki...
dzieki raz jeszcze! pozdrawiam rowniez! a skad piszesz, jesli moge spytac?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>czpolit: witam i dziekuje za komentarz! poczytalam troche ostatnio o wszczepianiu tych nieszczesnych rurek w literaturze fachowej i niestety, rzeczywiscie, procedura jest dosyc kontorwersyjna. znalazlam artykul lekarzy z Mayo Clinic (bardzo renomowana klinika w Stanach), ktorzy wprost stwierdzili, ze procedura ta jest w duzym stopniu naduzywana na tym kontynencie.<br />
jestesmy po kolejnej wizycie u laryngologa i lekarza rodzinnego. plyn w uszach ciagle jest. plan jest czekac do maja, a potem zobaczymy. jesli nadal bedzie, to pewnie zapproponuja rurki. choc my najprawdopodobnie na operacje sie nie zdecydujemy. w sierpniu mamy zamiar odwiedzic Polske, wiec moze tam zabierzemy malego do specjalisty. Benek zaczyna robic postepy w mowieniu, choc niestety wiekszosc slow jest po angielsku. skoro mowi (choc moze zasob slow ma mniejszy niz 50 slow, co podobno jest oczekiwane od takiego malucha), to mysle, ze nie jest zle. moj instynkt mowi mi, zeby nie decydowac sie na rurki&#8230;<br />
dzieki raz jeszcze! pozdrawiam rowniez! a skad piszesz, jesli moge spytac?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: czpolit</title>
		<link>http://atsanikblog.diestufen.net/2009/12/18/sluchowy-wpis/#comment-2247</link>
		<dc:creator>czpolit</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 25 Mar 2010 20:36:20 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://atsanikblog.diestufen.net/?p=322#comment-2247</guid>
		<description>Witam! Nie znamy się. Czytuję Pewną Panią i od niej trafiłam tutaj. Moja córeczka ma obecnie 7 lat. Do drugiego roku życia miała 4 razy zapalenie ucha dwa razy była na antybiotyku, a potem trafiłam do cudownego pediatry, który zawsze dawał szansą organizmowi czyli dawał mi receptę na antybiotyk ale miałam dziecko obserwować przez dwie doby, gdyby mocno gorączkowała i ucho bardzo ją bolało i nie było zmiany po lekach przeciwbólowych to wówczas należy go włączyć. I takim sposobem rzeczywiście dwa kolejne razy była przeziębiona ale zrobiłam tak jak doktor kazał, ładnie zareagowała na paracetamol i uszy się skończyły......do czasy przedszkola. Poszła do przedszkola gdy miała 4 i pół roku i zaczęły się infekcje i zapalenia ucha! bardzo często i wówczas pediatra wysłał nas do laryngologa wówczas brała antybiotyki, było ewidentnie słychać pogorszenie słyszenia, na wiosnę wycięli jej migdała. potem jesienią zachorowała jeszcze z dwa razy ale na ucho nie zeszło. dzieci rzeczywiście wyrastają z tych uszu ale dopiero koło 5 - 6 roku życia (jak sama pisałaś zmienia się budowa nosogardzieli). Obecnie Agata prawie nie choruje ale ma zmiany na błonie bębenkowej. Pamiętaj, że przy każdej infekcji i krótko po niej dziecko może słyszeć gorzej, bo właśnie katarek może spływać do ucha. Mój laryngolog każe nam koniecznie (jak ja to nazywam) dmuchać w uszy, czyli bardzo ważne jest aby w uchu było powietrze. Agata jest już duża więc zatyka nos i dmucha i sama czuje jak jej powietrze &quot;idzie&quot; do ucha, bo to nawet może zaboleć (wyrównanie ciśnienia jak w samolocie przy stratowaniu). można kupić w aptekach takie urządzienie do dmuchania. Domowy sposób to rurka do kroplówki, wkładasz koniec do butelki z wodą, drugi można owinąć plasterkiem, bo dziecko powinno włożyć rurkę do noska, zatkać drugą dziurkę i dmuchać tak, żeby poszły bąbelki, potem &quot;podkręca się kroplówkę, żeby zwiększyć moc dmuchania, ale nie wiem, czy Twój synek nie będzie na to za mały. To jest jednak ważne i stosunkowo prosty sposób na dbanie by w uszku było powietrze ALE dziecko NIE MOŻE MIEĆ KATARU I OCZYWIŚCIE PŁYNU W UCHU! Zapytaj swojego laryngologa o taki sposób. Nam też groziły dreny w uchu ale mój pediatra ( a mam do niego pełne zaufanie!!!!) uważa, że jednak jest to dość kontrowersyjne i dość trudne do jednoznacznego wskazania, że dziecku jest to niezbędne do wyleczenia. No i co też ważne - nam się wydaje, że jak zniknął katar to wszystko jest już ok, a taki stan zapalny w całym organiźmie goi się do miesiąca więc ucho może jeszcze mieć zmiany, mimo, że dziecko jest zdrowe. 
Pozdrawiam i życzę zdrówka, a przedszkolankom szkoleń, by nabyły kompetencji.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Witam! Nie znamy się. Czytuję Pewną Panią i od niej trafiłam tutaj. Moja córeczka ma obecnie 7 lat. Do drugiego roku życia miała 4 razy zapalenie ucha dwa razy była na antybiotyku, a potem trafiłam do cudownego pediatry, który zawsze dawał szansą organizmowi czyli dawał mi receptę na antybiotyk ale miałam dziecko obserwować przez dwie doby, gdyby mocno gorączkowała i ucho bardzo ją bolało i nie było zmiany po lekach przeciwbólowych to wówczas należy go włączyć. I takim sposobem rzeczywiście dwa kolejne razy była przeziębiona ale zrobiłam tak jak doktor kazał, ładnie zareagowała na paracetamol i uszy się skończyły&#8230;&#8230;do czasy przedszkola. Poszła do przedszkola gdy miała 4 i pół roku i zaczęły się infekcje i zapalenia ucha! bardzo często i wówczas pediatra wysłał nas do laryngologa wówczas brała antybiotyki, było ewidentnie słychać pogorszenie słyszenia, na wiosnę wycięli jej migdała. potem jesienią zachorowała jeszcze z dwa razy ale na ucho nie zeszło. dzieci rzeczywiście wyrastają z tych uszu ale dopiero koło 5 &#8211; 6 roku życia (jak sama pisałaś zmienia się budowa nosogardzieli). Obecnie Agata prawie nie choruje ale ma zmiany na błonie bębenkowej. Pamiętaj, że przy każdej infekcji i krótko po niej dziecko może słyszeć gorzej, bo właśnie katarek może spływać do ucha. Mój laryngolog każe nam koniecznie (jak ja to nazywam) dmuchać w uszy, czyli bardzo ważne jest aby w uchu było powietrze. Agata jest już duża więc zatyka nos i dmucha i sama czuje jak jej powietrze &#8220;idzie&#8221; do ucha, bo to nawet może zaboleć (wyrównanie ciśnienia jak w samolocie przy stratowaniu). można kupić w aptekach takie urządzienie do dmuchania. Domowy sposób to rurka do kroplówki, wkładasz koniec do butelki z wodą, drugi można owinąć plasterkiem, bo dziecko powinno włożyć rurkę do noska, zatkać drugą dziurkę i dmuchać tak, żeby poszły bąbelki, potem &#8220;podkręca się kroplówkę, żeby zwiększyć moc dmuchania, ale nie wiem, czy Twój synek nie będzie na to za mały. To jest jednak ważne i stosunkowo prosty sposób na dbanie by w uszku było powietrze ALE dziecko NIE MOŻE MIEĆ KATARU I OCZYWIŚCIE PŁYNU W UCHU! Zapytaj swojego laryngologa o taki sposób. Nam też groziły dreny w uchu ale mój pediatra ( a mam do niego pełne zaufanie!!!!) uważa, że jednak jest to dość kontrowersyjne i dość trudne do jednoznacznego wskazania, że dziecku jest to niezbędne do wyleczenia. No i co też ważne &#8211; nam się wydaje, że jak zniknął katar to wszystko jest już ok, a taki stan zapalny w całym organiźmie goi się do miesiąca więc ucho może jeszcze mieć zmiany, mimo, że dziecko jest zdrowe.<br />
Pozdrawiam i życzę zdrówka, a przedszkolankom szkoleń, by nabyły kompetencji.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: atsanik</title>
		<link>http://atsanikblog.diestufen.net/2009/12/18/sluchowy-wpis/#comment-2024</link>
		<dc:creator>atsanik</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 26 Dec 2009 01:51:09 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://atsanikblog.diestufen.net/?p=322#comment-2024</guid>
		<description>Karina: golabki z kasza gryczana sa bardzo dobre :-) ale najwazniejszy jest w nich sos do ich polewania, grzybowy, ale nie z pieczarek, tylko tych &quot;szlachetniejszych&quot; suszonych grzybow. polecam, choc generalnie golabki robie tylko od swieta, bo troche z nimi jest roboty.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Karina: golabki z kasza gryczana sa bardzo dobre :-) ale najwazniejszy jest w nich sos do ich polewania, grzybowy, ale nie z pieczarek, tylko tych &#8220;szlachetniejszych&#8221; suszonych grzybow. polecam, choc generalnie golabki robie tylko od swieta, bo troche z nimi jest roboty.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Karina</title>
		<link>http://atsanikblog.diestufen.net/2009/12/18/sluchowy-wpis/#comment-2023</link>
		<dc:creator>Karina</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 25 Dec 2009 17:39:21 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://atsanikblog.diestufen.net/?p=322#comment-2023</guid>
		<description>Dzieki:)ja juz sie czuje troche lepiej, za to chlopaka teraz bierze cos znowu...
My mielismy tez gotowe uszka i pierogi z pol. sklepu i rybe gotowa - łososia w ciescie- nawet smaczny:)zamiast karpia, a kapuste i salatke dopiero jutro robie. Nigdy nie jadlam golabkow z kasza gryczana i grzybami... - dobre sa? Ja kasze gryczana uzywam do drugiego dania (zamiast ziemniaków), bo jest bogata w magnez i zdrowa. Pozdrawiam</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Dzieki:)ja juz sie czuje troche lepiej, za to chlopaka teraz bierze cos znowu&#8230;<br />
My mielismy tez gotowe uszka i pierogi z pol. sklepu i rybe gotowa &#8211; łososia w ciescie- nawet smaczny:)zamiast karpia, a kapuste i salatke dopiero jutro robie. Nigdy nie jadlam golabkow z kasza gryczana i grzybami&#8230; &#8211; dobre sa? Ja kasze gryczana uzywam do drugiego dania (zamiast ziemniaków), bo jest bogata w magnez i zdrowa. Pozdrawiam</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: atsanik</title>
		<link>http://atsanikblog.diestufen.net/2009/12/18/sluchowy-wpis/#comment-2015</link>
		<dc:creator>atsanik</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 24 Dec 2009 02:22:52 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://atsanikblog.diestufen.net/?p=322#comment-2015</guid>
		<description>Karina: no to duzo zdrowia Wam zycze! i duzo odpoczynku w te swieta. z dan mamy tylko kapuste z grzybami i grochem ;-) jutro (jesli poczuje sie lepiej) przygotujemy barszcz (uszka z grzybami na szczescie mozna tu kupic w polskim sklepie) i golabki z kasza gryczana i grzybami, i to tyle. zadnych ciastek i innych slodkosci :-( przynajmniej z pozytkiem dla mojej wagi ;-) trzymaj sie cieplo!</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Karina: no to duzo zdrowia Wam zycze! i duzo odpoczynku w te swieta. z dan mamy tylko kapuste z grzybami i grochem ;-) jutro (jesli poczuje sie lepiej) przygotujemy barszcz (uszka z grzybami na szczescie mozna tu kupic w polskim sklepie) i golabki z kasza gryczana i grzybami, i to tyle. zadnych ciastek i innych slodkosci :-( przynajmniej z pozytkiem dla mojej wagi ;-) trzymaj sie cieplo!</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Karina</title>
		<link>http://atsanikblog.diestufen.net/2009/12/18/sluchowy-wpis/#comment-2012</link>
		<dc:creator>Karina</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 24 Dec 2009 00:06:28 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://atsanikblog.diestufen.net/?p=322#comment-2012</guid>
		<description>Atsanik my tez oboje zachorowaliśmy:(, nie jestescie sami! I tez malo mamy przygotowane, nawet stroika nie kupilam:(, ale swieta sa po to zeby odpoczasc i spedzic czas razem, wiec sie tym nie przejmuje. Rodzina daleko, wiec sie nie ma sie jak czepiac, ze nie mamy jakiegos tam dania czy karpia np:). Pozrawiam!!</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Atsanik my tez oboje zachorowaliśmy:(, nie jestescie sami! I tez malo mamy przygotowane, nawet stroika nie kupilam:(, ale swieta sa po to zeby odpoczasc i spedzic czas razem, wiec sie tym nie przejmuje. Rodzina daleko, wiec sie nie ma sie jak czepiac, ze nie mamy jakiegos tam dania czy karpia np:). Pozrawiam!!</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: atsanik</title>
		<link>http://atsanikblog.diestufen.net/2009/12/18/sluchowy-wpis/#comment-2004</link>
		<dc:creator>atsanik</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 23 Dec 2009 02:23:26 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://atsanikblog.diestufen.net/?p=322#comment-2004</guid>
		<description>G: dzieki, staram sie nie myslec :-) u nas na razie malo swiatecznie, obydwoje z mezem znow jestesmy chorzy :-(

chiara: bardzo sie ciesze, ze juz doszly!</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>G: dzieki, staram sie nie myslec :-) u nas na razie malo swiatecznie, obydwoje z mezem znow jestesmy chorzy :-(</p>
<p>chiara: bardzo sie ciesze, ze juz doszly!</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: chiara76</title>
		<link>http://atsanikblog.diestufen.net/2009/12/18/sluchowy-wpis/#comment-2002</link>
		<dc:creator>chiara76</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 22 Dec 2009 18:15:49 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://atsanikblog.diestufen.net/?p=322#comment-2002</guid>
		<description>hej hej, dziękuję za kartki, które dziś do mnie doszły:)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>hej hej, dziękuję za kartki, które dziś do mnie doszły:)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

