tegoroczne lato pożegnaliśmy w Saskatoonie wyjątkowo ciepło. wczoraj temperatura wyniosła 32 st. C i w ten sposób pobity został rekord temperaturowy z 1917 roku! prognoza na dzisiaj - taka sama jak na wczoraj, czyli jednym słowem cudnie, ciepło i … złotawo, bo jesień już powoli maluje nam drzewa.
wszystko byłoby więc super, gdyby nie Ben i jego przedszkole. nie, nie, już nie płacze tak bardzo jak go tam zostawiamy, czy odbieramy (czasami nawet w ogóle nie uroni łzy jak dzisiaj na przykład), za to przywleka do domu wszelkie możliwe wirusy. od początku września przeszliśmy już trzydniówkę, jednodniową chrypkę i osłabienie niewiadomego pochodzenia, teraz mamy lejący się katar (a trzeba wspomnieć, że dzieci z katarem są przyjmowane do przedszkola), a na dokładkę, bolące gardła u mnie i męża (a tu z kolei należy wspomnieć, że obydwoje z mężem praktycznie nie chorujemy od lat sześciu, czyli odkąd wyjechaliśmy z Polski). dzisiaj, jedna z pań przedszkolanek, na pocieszenie chyba, poinformowała nas, że z jej doświadczenia wynika, że nabieranie odporności do wszelkiej maści wirusowych gadów przedszkolnych zajmuje u rodziców i dziecka około trzech miesięcy od rozpoczęcia przedszkola. dziękuję bardzo. czyli jeszcze dwa miesiące różnego rodzaju niespodzianek, marudzącego Benka i marudzących nas ;-) wstrzelimy się w ten sposób w sam raz w rozpoczęcie sezonu grypowego. i to jakiego! bo radio trąbi już od jakiegoś czasu o zbliżającej się pandemii świńskiej grypy… a mi się marzyło zabranie moich dwóch chłopaków do Australii w lutym (na konferencję mogłabym jechać, ale sama nie pojadę, bo umarłabym z tęsknoty i ze strachu – piętnastogodzinny lot nad oceanem to nie dla mnie). taak. niestety teraz sama widzę, że ciężko z takim maluchem cokolwiek zaplanować, a luty to w sam raz pora na różnego rodzaje choróbska. ech. no to ponarzekałam sobie ;-)
dużo zdrowia życzę!

About
- związkowa Yin
- Benkowa mama
- fanka zeberek
- hulająca z elektronami
- czasami melancholijna
- niekiedy sentymentalna
- wciąż poszukująca
Search
Copyright
- January 2012
- December 2011
- October 2011
- September 2011
- August 2011
- July 2011
- June 2011
- May 2011
- March 2011
- February 2011
- October 2010
- September 2010
- July 2010
- June 2010
- May 2010
- April 2010
- March 2010
- February 2010
- January 2010
- December 2009
- November 2009
- October 2009
- September 2009
- August 2009
- July 2009
- June 2009
- May 2009
- April 2009
- March 2009
- February 2009
- January 2009
- December 2008
- November 2008
- October 2008
- September 2008
- August 2008
- July 2008
Archives
Pages
- Aleksandra
- bosa stopka
- chiara76
- czekając na…
- dzienniki pewnej pani
- evek z Luisem
- from Oregon with love
- gusiook
- Jesteśmy głodni
- kobieta pracująca
- lazy hazy afternoon
- Lilybear
- mała Katie
- mała mi
- maya na zielono
- Norwegian exposure
- pani i pan Koala
- patekku
- res varia
- rozcinająca pomarańcze
- windy city
- wylęgarnia
- z syracuse