Sep 10 2009
wirus czy kaczka
no żesz. Ben obchodzi w niedzielę swoje pierwsze urodziny. już od jakiegoś czasu planujemy małą uroczystość, koleżanka zaoferowała się upiec trójwymiarową kaczkę na tą okazję, hehe.
dzisiaj w przedszkolu, do którego chodzi Ben, pojawiła się kartka z informacją o pewnej wirusowej chorobie, którą stwierdzono u trójki dzieci, nic super groźnego, nie świńska grypa, którą nas straszą dookoła, ale jedna z chorób wieku dziecięcego, którą tutaj nazywa się hand, mouth and foot disease. no i kurcze siedzę sobie teraz i myślę, że kto wie, czy jednak uda nam się skonsumować tę kaczkę w niedzielę…
no ale co zrobić, takie życie.
dodatkowo Ben ciężko przechodzi adaptację do przedszkola, ale o tym może innym razem…
Współczucia, mam nadzieję, że jednak kaczka.
A niech to gęś kopnie…
Trzymam kciuki. Swoją drogą na czym polega trójwymiarowa kaczka? Jedyne kaczki jakie lubie jeść to kaczki tradycyjne, z piekarnika.
Aneta: ja tez mam taka nadzieje…
kw: co do kaczek to ja tez tylko te tradycyjne ;-) ale kolezanka, z ktora pracuje zaproponowala upieczenie ciastka w ksztacie stojacej kaczki :-o nawet nie wiem jak cos takiego sie robi :-/ jak wszystko dobrze pojdzie, to zamieszcze zdjecie :-)
powodzenia w studiowaniu!
Kurcze pieczone, trzymam kciuki za kaczke i powodzenie imprezy. I pozdrowienia dla solenizanta!
Zycze kaczki! :) ale ten czas leci… nasze chlopaki maja juz prawie roczek! tzn. twoj na dniach, moj za 2 miechy!
kobieta pracujaca: dziekuje! przekaze solenizantowi :-)
gmyzka: leci, leci… nie wiem kiedy ten rok minal…
No muszę przyznać, że ta kaczka mnie zainteresowała niezmiernie :-) Dziś niedziela i mam nadzieję, że wszystkie plany się udały. Sto lat dla solenizanta!!!!
Pozdrowienia!
Sto lat, sto lat…!!! Dla przesłodkiego jubilata :D
Bosastopka i patekku: dziekuje pieknie, o kaczce bedzie post wyzej :-)