Jun
30
2009
właśnie wrociliśmy. wygrzani, opaleni, wypoczęci, z masą zdjęć, filmów i mnóstwem pozytywnych wrażeń jeśli chodzi o podróżowanie z maluchem. mieliśmy tyle różnych obaw przed tą wycieczką, ale Benek okazał się urodzonym podróżnikiem i duszą towarzystwa. w samolocie spał, rozdawał uśmiechy i zaczepiał młode studentki, hehe ;-) a już na miejscu dzielnie zniósł zmianę otoczenia i [...]
Jun
26
2009
no i jesteśmy w Kaliforni. we wtorek przylecieliśmy do San Francisco. Kalifornia jak zwykle powitała nas słońcem i zapachem drzew eukaliptusowych. tyle wspomnień na każdym kroku. tyle nocy nieprzespanych. tym razem jesteśmy tu pierwszy raz we trójkę. niestety dla mnie wakacje skończyły się już dzisiaj. do poniedziałku rano pracuję. ale cieszę się, że mam przynajmniej [...]
Jun
13
2009
no i przyszło lato. nareszcie. i jak zwykle poprzedzone bardzo krótką wiosną. prognoza wygląda całkiem przyzwoicie, szczególnie na ten weekend, który ja niestety spędzę w pracy. f***. c’est la vie…
miłego weekendu drodzy blogowicze i inni podczytujący. ja idę pomęczyć moje ryby…
Jun
09
2009
dzisiejszy dzień zaczął sie paskudnie. a to dopiero 8 rano, wolę nie myśleć co będzie dalej…
dla wyjaśnienia, chodzi o moją pracę. generalnie badam toksyczność pewnego zwiazku. jako obiekt testowy wykorzystuję larwy pewnego gatunku ryb. wczorajszy dzień spędziłam na przygotowywaniu różnych roztworów i dodawaniu ich do moich biednych ryb. miałam na tyle dużo pracy, że niestety [...]
Jun
03
2009
a saskatooński to już na pewno.
postanowiłam spróbować i ja swoich sił w handlu internetowym i na popularnym tutaj portalu kijiji zamieściłam ogłoszenie o elektrycznym laktatorze na sprzedaż. nie liczyłam na wielki odzew, bo jakby nie było, to taki laktator jest przedmiotem do użytku raczej bardzo osobistego i ja na przykład takiego używanego bym raczej nie kupiła. [...]