komunikacja męsko-żeńska

jedziemy we trójkę autem. ja myślę o tym jak urządzić pokój małego. przypominam sobie, że w internetowym sklepie dla dzieci widziałam organiczny krem przeciwsłoneczny dla dzieci. mówię więc do męża:

- a wiesz, że w tym sklepie, gdzie mają te nalepki do Benkowego pokoju, można też kupić organic sunscreen?

chwila ciszy, po czym mój mąż się pyta:

- do auta?

- ?????

- no nieee, dla D-Z-I-E-C-I. no wiesz, jeszcze nas nie stać, żeby kupować organiczny krem przeciwsłoneczny dla Twojego samochodu ;-)

————————————————————————————-

podobno mąż usłyszał “sidescreen” i pomyślał, że chodzi o matę przeciwsłoneczną do auta. hehe. chyba powinniśmy przestać gadać w tym mieszanym polsko-angielskim. niestety czasami jakoś prościej i szybciej rozmawia nam się używając angielskich słów. całe szczęście, że nie mówimy jeszcze w stylu “dżelesy z piczesami” jak moja cioteczna babka z ny. to byłby dopiero tzw. obciach ;-)

12 Responses to “komunikacja męsko-żeńska”

  1. AnetaCuseon 28 Apr 2009 at 2:01 pm

    Dobre, nie ma to jak trochę się pośmiać! Fanie, że napisałaś, bo już myślałam, że Cię pochłonęła czarna dziura. A to tylko “sidescreen” Cię pochłoną ;).

  2. atsanikon 28 Apr 2009 at 2:21 pm

    no troche jakby pochlonela, to fakt ;-) ale postaram sie naprawic :-)

  3. kobieta pracujacaon 28 Apr 2009 at 7:46 pm

    Tak, tak czasem trudno uniknac takich wstawek. Tez sie ciesze, ze sie odezwalas.

    I bardzo mi sie podoba ta nowa oprawa blogowa ;) Hague 2009??

  4. evekon 28 Apr 2009 at 8:14 pm

    fajny nowy look bloga! ;O) a jak kicajace sie miewaja?? pozdrowka!

  5. atsanikon 28 Apr 2009 at 8:16 pm

    kobieta: dzieki! to tylko dzieki temu, ze mi szefostwo wyjechalo i mam troche wolnego czasu ;-) kota nie ma, myszy harcuja ;-))

    a Hague (ktore ludzie tutaj wymawiaja jak “heg” ;-) to taka mala wioska pod Saskatoonem, nic nadzwyczajnego, ale znajomi tam mieszkaja no i stoi tam typowy dla prerii elewator. generalnie wzdluz autostrady z Toona do Hague jest pare miejscowosci z niemiecko-brzmiacymi nazwami, pozostalosc po niemieckich osadnikach.

  6. atsanikon 28 Apr 2009 at 8:18 pm

    evek: dzieki! kicajace traca futro na wiosne, ale generalnie maja sie calkiem dobrze :-) a jak miewa sie Luis? pozdrawiam cieplo!

  7. hjustonon 29 Apr 2009 at 10:47 am

    swietny nowy, wiosenny wyglad!

  8. gmyzkaon 29 Apr 2009 at 1:10 pm

    Ja tez czesto tak gadam taka mieszanka polsko-angielska… glownie dlatego, ze czasem nie znam odpowiednikow slow po polsku…

  9. atsanikon 29 Apr 2009 at 1:46 pm

    dzieki hjuston!

    gmyzka: no ja glownie tez dlatego, czasami tez bo jest krocej po prostu (czyli czytaj z lenistwa ;-)

  10. aniaon 29 Apr 2009 at 2:05 pm

    Fajny nowy wyglad. Wiosennie sie zrobilo.

  11. lilybearon 30 Apr 2009 at 3:53 pm

    Bardzo mi sie podoba Twoja tapeta – taka swieza i wiosenna :) Pozdrawiam serdecznie :)

  12. atsanikon 01 May 2009 at 12:49 pm

    jeszcze raz dziekuje Wam wszystkim za uznanie :-) mnie sie tez podoba moj nowy wyglad bloga :-)

Trackback URI | Comments RSS

Leave a Reply





About



Search






Blog design by Splendid Sparrow and atsanik