jedziemy we trójkę autem. ja myślę o tym jak urządzić pokój małego. przypominam sobie, że w internetowym sklepie dla dzieci widziałam organiczny krem przeciwsłoneczny dla dzieci. mówię więc do męża:
- a wiesz, że w tym sklepie, gdzie mają te nalepki do Benkowego pokoju, można też kupić organic sunscreen?
chwila ciszy, po czym mój mąż się pyta:
- do auta?
- ?????
- no nieee, dla D-Z-I-E-C-I. no wiesz, jeszcze nas nie stać, żeby kupować organiczny krem przeciwsłoneczny dla Twojego samochodu ;-)
————————————————————————————-
podobno mąż usłyszał “sidescreen” i pomyślał, że chodzi o matę przeciwsłoneczną do auta. hehe. chyba powinniśmy przestać gadać w tym mieszanym polsko-angielskim. niestety czasami jakoś prościej i szybciej rozmawia nam się używając angielskich słów. całe szczęście, że nie mówimy jeszcze w stylu “dżelesy z piczesami” jak moja cioteczna babka z ny. to byłby dopiero tzw. obciach ;-)

About
- związkowa Yin
- Benkowa mama
- fanka zeberek
- hulająca z elektronami
- czasami melancholijna
- niekiedy sentymentalna
- wciąż poszukująca
Search
Copyright
- January 2012
- December 2011
- October 2011
- September 2011
- August 2011
- July 2011
- June 2011
- May 2011
- March 2011
- February 2011
- October 2010
- September 2010
- July 2010
- June 2010
- May 2010
- April 2010
- March 2010
- February 2010
- January 2010
- December 2009
- November 2009
- October 2009
- September 2009
- August 2009
- July 2009
- June 2009
- May 2009
- April 2009
- March 2009
- February 2009
- January 2009
- December 2008
- November 2008
- October 2008
- September 2008
- August 2008
- July 2008
Archives
Pages
- Aleksandra
- bosa stopka
- chiara76
- czekając na…
- dzienniki pewnej pani
- evek z Luisem
- from Oregon with love
- gusiook
- Jesteśmy głodni
- kobieta pracująca
- lazy hazy afternoon
- Lilybear
- mała Katie
- mała mi
- maya na zielono
- Norwegian exposure
- pani i pan Koala
- patekku
- res varia
- rozcinająca pomarańcze
- windy city
- wylęgarnia
- z syracuse