Mar 28 2009
wycieczka do zoo
piękny dzień mieliśmy dzisiaj na preriach. po długiej zimie z rekordowo niskimi temperaturami i do nas w końcu zawitała wiosna. może to zbyt optymistyczne stwierdzenie. powiedzmy sobie szczerze, są to na razie bardzo wczesne początki przedwiośnia, bo śniegu jeszcze całe mnóstwo, a temperatury rano ciągle oscylują w granicach -10 st. C. za to w ciągu dnia, pogoda jak marzenie (to znaczy jak marzenie człowieka na preriach, który dopiero co odtajał po pięciu miesiącach trzaskających mrozów), lazurowe niebo, słońce tak mocne, że bez okularów przeciwsłonecznych z dobrym filtrem UV ani rusz, no i temperatura, nawet w porywach dodatnia!
szkoda było marnować taką pogodę na siedzenie w domu, więc postanowilismy ruszyć się gdzieś z domu. padło na saskatoońskie zoo. tak, tak, i tu na preriach mamy takie atrakcje proszę państwa. nie jest to jednak zoo typu zoo Hagenbecka w Hamburgu na przykład. a propos, czytywał kto za młody przygody Tomka Wilmowskiego Alfreda Szklarskiego? ojciec Tomka właśnie dla tego zoo pracował. podałam przykład Hamburga, bo to zoo zrobiło na mnie ogromne wrażenie, przestrzeń ogromna, brak krat i mnóstwo zwierząt z całego świata, a niektóre z nich jak słoń czy żyrafa można nakarmić osobiście, jeśli ktoś ma taką chęć. w każdym bądź razie, zoo w toonie na przeciwko tego hamburskiego, nie jest aż takie atrakcyjne, ale jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma…
zoo w toonie w okresie zimowym jest dostępne za darmo, pewnie dlatego, że część zwierząt nie jest dostępna do oglądania. to co można zobaczyć w zimie to typowa fauna kanadyjska, bizon, niedźwiedź grizzly, różnego rodzaju sarny i jelenie, wilki, ptactwo róznorakie.
zoo znajduje się na terenie, który stanowi National Historic Site, ze względu na sąsiadujące z zoo, Forestry Farm Park. park ten został założony w 1914 roku i służył do produkcji drzew typowych dla środowiska preryjnego. obecnie park służy mieszkańcom toona do spacerów.
no a poniżej nasza wycieczka w oczach szalonego fotoreportera.
poniżej wejście do zoo
a tu zoologiczny drogowskaz
a oto lew
a oto preryjne przedwiośnie ;-)
hm…
drzewo z pąkami

bizona każdy zna

jakieś rogate stworzenie, o którym tylko wiem, że zamieszkuje pólnocno-zachodnią część Kanady i Alaskę
oswojona sarna
orzeł, tylko nie wiem jaki, duży na pewno, narodowy ptak usa
a tu orły dwa
a to kózka do głaskania
i królicza rodzina
a tu, powiedziałabym, dosyć hm…nietypowy obiekt dla zoo, wypchana sówka ze swoją ofiarą
a tu przedstawiciel gatunku ludzkiego w nowo nabytych okularach
i tak to było dzisiaj w zoo.













Super zdjecia! Zwlaszcza przedstawiciel gatunku ludzkiego wyglada na okaz niezwykle cenny i podziwiany ;) A Tomka czytalam, oj czytalam i to wielokrotnie wszystkie tomy ;) Pozdrowienia!
a macie tam w ogole inna pore roku niz zima na tym koncu swiata?? ;O)
zartowalam!
foty fajne!!
Swietny wpis i zdjecia. Ja tez uwielbiam chodzic do zoo, mamy w Syracuse zoo, nie wiem jak sie porownuje do innych, pewnie mniejsze, ale jest. Orzel to American Bald Eagle/bielik amerykanski. Piekne zdjecie.
Usmialam sie z opisu pogody. U nas wczoraj bylo 75 stopni F, praktyczni upal, za to dzisiaj urwanie chmury. Prawdziwej wiosny Wam zycze!
kobieta: no wczoraj to wygladal jak gwiazda w tych okularach ;-)
fajnie, ze ktos, tak jak ja, namietnie czytywal Tomki. szkoda, ze mi sie moj ksiegozbior z czasow nastoletnich gdzies rozbiegl, bo chetnie bym sobie czasami zajrzala do niektorych pozycji.
evek: czasami mysle, ze nie mamy ;-) tutaj wiosna i jesien bardzo krotka, no jeszcze lato jest i co najsmieszniejsze to z upalami powyzej 30 st C!
aneta: dzieki! i zazdroszcze ciepla. a co do zoo, to pewnie to w Syracuse i tak lepsze niz toonskie. mysle, ze tutaj problemem jest dluga zima, dlatego wiekszosc fauny jaka maja, to rodzime gatunki, a nie jakies tam slonie, zyrafy itp.
no ale juz nie narzekam, przynajmniej jest cos fajnego na spacer. i z drzewami, bo u nas na preriach drzew niezbyt wiele.
Czy ktos czytal? Najlepsze ksiazki dziecinstwa!
A co do pogody, to u nas w nocy spadl snieg i wiosne szlag trafil.
ania: widze, ze fan klub Tomka sie powieksza :-) a co do pogody to wspolczuje, u nas ciagle slonce, przynajmniej do srody, a potem znow snieg… no coz, podobno “w marcu jak w garncu”. co gorsza, kwietniowe przyslowie tez nie lepsze ;-)
jak malutki lubi okulary? bo franek swoje caly czas sciaga
hjuston: okulary nabylismy dopiero dwa dni temu, wiec ciezko powiedziec jak bedzie, na razie chyba mu sie podobaja i nie protestuje. sam z reszta by jeszcze nie sciagnal, bo one maja gumke naokolo glowy ;-)
hjuston: raz jeszcze, tak sobie popatrzylam na te Frankowe okulary i widze, ze one tez na gumke, ha, no to pewnie za jakis czas, jak Benek opanuje lepiej chwyt, to moze tez zaczac je sobie sciagac…
no wlasnie. tez maja gumke. i rzep.
Fajna wycieczka :)
Te dwa orły to bieliki amerykańskie, stary i mlody.
Witaj atsaniku:) Ale bialutko u Ciebie – bedzie dobrze jajka na egg hunt widac;) pozdrawiam z zielonego oregonu
witaj aniu! no jeszcze troche bialo jest, ale powoli powoli zaczyna byc widac ziemie ;-) a skad w oregonie jestes? jechalam kiedys troche wzdluz oregonskiego wybrzeza – piekne!
Jak tam Ci minely pierwsze dni w pracy? Pozdrawiam!
dzieki za pamiec! a w pracy zadziwiajaco dobrze. pozdrawiam z cieplych (!!!!) prerii. dzisiaj ma byc 9 st. toz to tropiki ;-)
[...] rozeszły i znów zaświeciło słońce. ruszyliśmy więc do pobliskiego zoo, o który już kiedyś Wam pisałam. w zoo spotkaliśmy młode [...]