piękny dzień mieliśmy dzisiaj na preriach. po długiej zimie z rekordowo niskimi temperaturami i do nas w końcu zawitała wiosna. może to zbyt optymistyczne stwierdzenie. powiedzmy sobie szczerze, są to na razie bardzo wczesne początki przedwiośnia, bo śniegu jeszcze całe mnóstwo, a temperatury rano ciągle oscylują w granicach -10 st. C. za to w ciągu dnia, pogoda jak marzenie (to znaczy jak marzenie człowieka na preriach, który dopiero co odtajał po pięciu miesiącach trzaskających mrozów), lazurowe niebo, słońce tak mocne, że bez okularów przeciwsłonecznych z dobrym filtrem UV ani rusz, no i temperatura, nawet w porywach dodatnia!
szkoda było marnować taką pogodę na siedzenie w domu, więc postanowilismy ruszyć się gdzieś z domu. padło na saskatoońskie zoo. tak, tak, i tu na preriach mamy takie atrakcje proszę państwa. nie jest to jednak zoo typu zoo Hagenbecka w Hamburgu na przykład. a propos, czytywał kto za młody przygody Tomka Wilmowskiego Alfreda Szklarskiego? ojciec Tomka właśnie dla tego zoo pracował. podałam przykład Hamburga, bo to zoo zrobiło na mnie ogromne wrażenie, przestrzeń ogromna, brak krat i mnóstwo zwierząt z całego świata, a niektóre z nich jak słoń czy żyrafa można nakarmić osobiście, jeśli ktoś ma taką chęć. w każdym bądź razie, zoo w toonie na przeciwko tego hamburskiego, nie jest aż takie atrakcyjne, ale jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma…
zoo w toonie w okresie zimowym jest dostępne za darmo, pewnie dlatego, że część zwierząt nie jest dostępna do oglądania. to co można zobaczyć w zimie to typowa fauna kanadyjska, bizon, niedźwiedź grizzly, różnego rodzaju sarny i jelenie, wilki, ptactwo róznorakie.
zoo znajduje się na terenie, który stanowi National Historic Site, ze względu na sąsiadujące z zoo, Forestry Farm Park. park ten został założony w 1914 roku i służył do produkcji drzew typowych dla środowiska preryjnego. obecnie park służy mieszkańcom toona do spacerów.
no a poniżej nasza wycieczka w oczach szalonego fotoreportera.
poniżej wejście do zoo
a tu zoologiczny drogowskaz
a oto lew
a oto preryjne przedwiośnie ;-)
hm…
drzewo z pąkami

bizona każdy zna

jakieś rogate stworzenie, o którym tylko wiem, że zamieszkuje pólnocno-zachodnią część Kanady i Alaskę
oswojona sarna
orzeł, tylko nie wiem jaki, duży na pewno, narodowy ptak usa
a tu orły dwa
a to kózka do głaskania
i królicza rodzina
a tu, powiedziałabym, dosyć hm…nietypowy obiekt dla zoo, wypchana sówka ze swoją ofiarą
a tu przedstawiciel gatunku ludzkiego w nowo nabytych okularach
i tak to było dzisiaj w zoo.

About
- związkowa Yin
- Benkowa mama
- fanka zeberek
- hulająca z elektronami
- czasami melancholijna
- niekiedy sentymentalna
- wciąż poszukująca
Search
Copyright
- January 2012
- December 2011
- October 2011
- September 2011
- August 2011
- July 2011
- June 2011
- May 2011
- March 2011
- February 2011
- October 2010
- September 2010
- July 2010
- June 2010
- May 2010
- April 2010
- March 2010
- February 2010
- January 2010
- December 2009
- November 2009
- October 2009
- September 2009
- August 2009
- July 2009
- June 2009
- May 2009
- April 2009
- March 2009
- February 2009
- January 2009
- December 2008
- November 2008
- October 2008
- September 2008
- August 2008
- July 2008
Archives
Pages
- Aleksandra
- bosa stopka
- chiara76
- czekając na…
- dzienniki pewnej pani
- evek z Luisem
- from Oregon with love
- gusiook
- Jesteśmy głodni
- kobieta pracująca
- lazy hazy afternoon
- Lilybear
- mała Katie
- mała mi
- maya na zielono
- Norwegian exposure
- pani i pan Koala
- patekku
- res varia
- rozcinająca pomarańcze
- windy city
- wylęgarnia
- z syracuse












