Mar 21 2009

blogowanie vs. serialowanie

Published by atsanik at 3:58 pm under okruchy życia

tęsknicie za mną? bo ja za Wami bardzo, ale niestety moi kochani, czas się przyznać, otóż blogowanie ostatnio przegrywa z oglądaniem serialu Lost. znacie? co ja się pytam, pewnie wszyscy znają, to tylko ja taka zacofana jestem. odkąd okazało się, że serial ten jest do wypożyczenia w naszej bibliotece, każdy wieczór spędzamy z mężem przed tv, zagryzając w stresujących momentach popcornem i popijając sprowadzonym z Polski kisielem truskawkowym (tutaj niestety rzecz nieznana a szkoda…).

tak generalnie to jakoś nigdy przedtem ten serial nas nie zainteresował. ot, rozbija się samolot i grupa ocalonych żyje sobie na bezludnej wyspie. nuda. czym się tu tak ekscytować? ale teraz, siedzimy nieraz do całkiem późna śledząc losy głównych bohaterów. nie wiem co to jest, ale tak nas wciągneło, że hej.

już mieliśmy tak kiedyś, co wskazuje, że podatni jesteśmy na tego typu bodźce ;-) najpierw był I, Claudius, którego dostaliśmy do oglądnięcia od kolegi i do którego podeszliśmy bardzo sceptycznie, ale jak się zaczęły intrygi i podtruwania, to nie mogliśmy się oderwać od kanapy ;-) póżniej był nasz ukochany Northern Exposure (czyli Przystanek Alaska), a jeszcze później Twin Peaks i X-Files (czyli Fox Mulder na tropie ufoludków ;-) Foxa i Scully oglądaliśmy namiętnie jeszcze z Grochem w brzuchu i przez jeden odcinek o noworodkach, co się rodziły z ogonkami, to mi jakoś tak dziwnie przez parę dni było ;-)

ech, magia seriali. ale fajnie tak czasami dać się wciągnąć. pojechałabym sobie kiedyś na taką wyspę jak pokazują w Lost (a propos, gdzie oni to kręcili? Hawaje?), bo w Cicely, a raczej Roslyn, już byliśmy. jeśli ktoś lubi Przystanek Alaska, Joela, Maggie, Chrisa o poranku czy Eda Chigliaka i sam by chętnie posiedział przy piwie w The Brick, to polecam taką wycieczkę. miasteczko jak z filmu. a krajobrazy też całkiem, całkiem. niedaleko z resztą jest też miejsce, gdzie kręcono Twin Peaks, a przynajmniej ten wodospad przy którym znajdował się filmowy hotel.

niech żyją seriale :-)

a oto Roslyn udające Cicely.


 
a tu Wodospad z serialu Twin Peaks. 

8 responses so far

8 Responses to “blogowanie vs. serialowanie”

  1. aniaon 21 Mar 2009 at 5:06 pm

    “Lost” nie ogladam, ale wszystkie pozostale, ktore wymienilas, widzialam. Jedne podobaly mi sie mniej (“Twin Peaks”, inne bardziej. “Przystanek Alaska” uwielbiam. Czy Roslyn alias Cicely jest naprawde na Alasce?

  2. atsanikon 21 Mar 2009 at 5:45 pm

    Roslyn jest w stanie Washington, nie tak daleko od Seattle. ale calkiem dobrze udawalo Alaske ;-) przynajmniej tak mi sie wydaje, bo niestety na alasce nigdy nie bylam :-(

  3. evekon 21 Mar 2009 at 9:14 pm

    a mnie LOST jakos kompletnie nie wciagnal… za to ER, Brothers and Sisters, Ugly Betty i perelka ostatnio “Life on Mars”… a, jeszcze The Beast z Patrickiem Swayze krecone w Chicago (sredni, ale ze wzgledu na chicago :O) i Damages… no i Homeland Security… nazbieralo sie ;O)

    ale Przystanku Alaska to chyba nic nie pobije! :O)

    btw – masz tam juz jakies oznaki wiosny u siebie??

  4. atsanikon 22 Mar 2009 at 9:20 am

    “Life on Mars” ? nie slyszalam… musze sprawdzic.

    ech wiosna, a co to jest? hehe ;-) gdzie tam, snieg lezy i jeszcze ma padac, ale zeby nie bylo ze tylko marudze, to musze przyznac, ze robi sie cieplej. temperatura ostatnio oscyluje wokol zera :-)

    jeszcze miesiac pewnie tej niezdecydowanej pogody…

  5. hjustonon 22 Mar 2009 at 5:51 pm

    ja lost ogladam. b lubie. przystanek alaska oczywiscie tez.

  6. kobieta pracujacaon 25 Mar 2009 at 9:02 pm

    My jestesmy zupelnie do tylu z wszelkimi serialami… Niedawno pozyczylismy od kolegi Sopranos i zaczelismy ogladac, bardzo nam sie podoba. Poza tym obejrzelismy pierwszy odcinek Rome i tez mamy ochote na ciag dalszy. Przystanek Alaska tez wciaz pozostaje jednym z sympatyczniejszych ogladanych ;)

  7. atsanikon 25 Mar 2009 at 9:11 pm

    o Sopranos slyszalam wiele pozytywnych opinii, wiec moze sprobujemy po Lost ;-)

    o Rome nie slyszalam (zakladam ze to o starozytnym Rzymie?) jesli tak, to moze powinnismy poogladac, bo I, Claudius byl naprawde wciagajacy.

  8. kobieta pracujacaon 28 Mar 2009 at 6:53 pm

    Tak, Rome jest o Rzymie starozytnym i jest swietnie zrobiony. Bardzo duza wage przywiazuja do szczegolow i drobiazgow oraz do odtworzenia rzeczywistosci tamtejszej mozliwie jak najdokladniej. Ponoc jeden z drozszych seriali, jesli nie najdrozszy. Polecam bardzo!

Trackback URI | Comments RSS

Leave a Reply