Feb 19 2009

spacerkiem po S’toonie

Published by atsanik at 9:53 pm under kanada,prerie

ponieważ temat spaceru był poruszony i przez evek i przez hjuston, pomyślałam sobie, że może i ja pokażę, gdzie diabeł mówi dobranoc ;-)

Saskatoon (lub jak mawiają tubylcy – S’toon czy też Toon Town) jest największym miastem w prowincji Saskatchewan. co nieco o prowincji i naszym do niej przybyciu pisałam jakiś czas tu.

mimo, że jest to największe miasto w prowincji to mieszka tu tylko niewiele ponad 200 tysięcy ludzi. niezbyt imponująca liczba, ale jest to też aż 20% całej ludności prowincji.

Saskatoon stało się oficjalnie miastem w 1906. ze zdjęć z tamtego okresu widać tylko szereg indiańskich namiotów stojących na rzeką. trzeba przyznać, że w ciągu swojej ponad stuletniej historii, miasto zmieniło się ogromnie.

ze względu na własne zainteresowania muszę wspomnieć o czymś unikatowym co miasto to posiada. otóż w Saskatoonie znajduje się jedyny w Kanadzie synchrotron.

a co do miasta to sami zobaczcie. Tylko proszę nie oczekiwać mi tutaj jakiś oszałamiających architektonicznych cudów ;-) w końcu to miasto na prerii. choć podobno Saskatoon to Paris of the Prairies. hehe… ups. nie powinnam się naśmiewać, choć jestem pewna, że ten kto wymyślił to określenie to nigdy w Paryżu nie był. 

no to życzę przyjemnego spaceru.

a oto rzeka płynąca przez środek miasta: South Saskatchewan River, a w tle University Bridge. i śnieg. dużo śniegu. i mróz, niekończąca się zima… hehe – taka mała dygresja ;-)

a tu poniżej to najładnejszy budynek w Toonie – hotel Bessborough, w którym podobno straszy :-o

a tu importowany z UK czerwony autobus, z którego latem sprzedają całkiem dobre lody.

a tu rzymsko-katolicki kościół w downtown.

Saskatoon to miasto mostów. Jest ich tutaj siedem. tutaj poniżej – najstarszy z nich – Victoria Bridge. jeszcze parę lat temu mieli go rozebrać, bo już z nim było kiepsko, ale jakoś zmieniono zdanie. i dobrze.

a teraz moja ulubiona ulica – Broadway Avenue. gdybym tylko miała wystarczająco dużo pieniędzy, to bym opuściła te moje nieszczęsne suburbs i przeniosła się w te właśnie okolice. Broadway to jedyna ulica tak naprawdę godna uwagi w tym mieście. to centrum życia, tu się jada, tu się pija (lub upija – hehe) i tu się szwęda po sklepikach.

a tu Broadway Roastery – kawiarnia i palarnia kawy. godne uwagi – mimo zimowej aury niektórzy siedzą na zewnątrz. brrr.

a w tym budynku mieści się chyba najpopularniejszy pub w Saskatoonie – Lydia’s.

a tutaj Broadway Avenue na ścianie jednego z budynków.

i jeszcze jeden rzut oka na Broadway:

a tu dla porównania widok z mojej sypialni. typowe prerie – płasko i ciągnik ;-) i wyjące kojoty za oknem…

i to by było na tyle – na razie ;-)

10 responses so far

10 Responses to “spacerkiem po S’toonie”

  1. evekon 20 Feb 2009 at 12:51 am

    fajny spacerek! troche malo fot, ale nie bede narzekac ;O) a miasteczko wydaje sie bardzo sympatyczne!

  2. hjustonon 20 Feb 2009 at 6:02 am

    bardzo ladnie. musze sobie sprawdzic na mapie gdzie to dokladnie jest.

  3. kobieta pracujacaon 20 Feb 2009 at 7:06 am

    Super wpis, wiecej takich prosze bo nie mam pojecia, a chetnie sie dowiem, jak sie zyje gdzie indziej w Kanadzie. I dzieki za super zdjecia!

  4. gmyzkaon 20 Feb 2009 at 9:14 am

    Fajowo u Was :) I ten snieg!!! Ty masz go za duzo… a ja po jednym dniu prawdziwej zimy mam niedosyt…

  5. atsanikon 20 Feb 2009 at 3:07 pm

    dzieki! nie chciałam Was zanudzać i stąd mało fot. ale skoro się podoba to będę kontynuować :-) no a śniegu trochę jest, to fakt, ale ja już tej zimy mam dość.

  6. aniaon 20 Feb 2009 at 3:09 pm

    Ostatnie zdjecie przypomina mi widok z okna znajomych w Ohio. Tez taka sama przestrzen. Synchrotron musialam wyguglac, zeby dowiedziec sie, ze to znany i lubiany akcelerator.

  7. alexxela78on 20 Feb 2009 at 3:54 pm

    Slicznie! tak sie ostatnio zastanawialam jak wyglada miasteczkow w ktorym mieszkacie. Domyslam sie, ze wszystko ozywia sie jak sie wiosna, no wlasnie kiedy u was robi sie cieplo? Musi byc niesamowicie zielono i pachnaco, tego mi brakuje w zyciu w centrum miasta ;) I dolaczam sie do prosby o wiecej zdjec! pozdrowienia

  8. atsanikon 21 Feb 2009 at 10:25 pm

    Aleksandra: aż tak zielono to u nas niestety nie jest :-( to prerie, drzew ci u nas niewiele, dopiero 200 km na północ od Toona zaczyna się boreal forest (jak to się zwie po polsku??)
    ale generalnie trochę więcej tej przyrody niż w dużym mieście, na przykład nad rzeką harcują pumy (cougars) :-o na serio.

  9. alexxela78on 05 Mar 2009 at 8:32 am

    Atsanik, zostalaś nominowana do nagrody Kreativ Blogger Award! :) Szczegoly u mnie na blogu!

  10. atsanik » moje prywatne Saskatoonon 11 Oct 2009 at 12:26 am

    [...] jest największym miastem w prowincji Saskatchewan. O mieście wspomniałam już kiedyś tu. parę dni temu lokalne media podniecały się faktem, że liczba mieszkańców Saskatoona i okolic [...]

Trackback URI | Comments RSS

Leave a Reply