jutro minie rok kiedy zrobiłam test ciążowy i poinformowałam męża że “chyba się udało”.
w tym samym dniu wypaliłam swojego ostatniego papierosa. cztery tygodnie później ostatniego papierosa wypalił mój mąż, kiedy usłyszał bicie serca swojego dziecka.
ciąża okazała się dla nas obojga najskuteczniejszym sposobem zerwania z paleniem.
nie byliśmy wielkimi palaczami. na codzień wystarczało nam parę papierosów. niestety okazjonalnie pozwalaliśmy sobie na więcej, na dużo więcej. bo ten kto palił wie, że alkohol i papieros idą ze sobą w parze. a ponieważ do abstynentów nie należeliśmy, chadzaliśmy czasami do baru lub popijaliśmy co nieco w domu. nie ma to jak wieczór, kominek, dobra muzyka i lampka czerwonego merlot…
a teraz już rok bez papierosa i jakoś nie ciągnie mnie wcale. dobrze mi bez. ze mnie byłby i tak kiepski palacz przy mojej skłonności do hipochodrii, he he. pewien sentyment jednal zawsze pozostanie. ale nie do samego palenia. raczej do tych chwil refleksji czy rozmów – przy papierosie. bo u mnie z paleniem to było jak u Troya z “Reality Bites” (a propos czy ktoś pamięta ten film? – jeden z moich ulubionych):
It’s all just a… a random lottery of meaningless tragedy and a series of near escapes. So I take pleasure in the details. You know… a quarter-pounder with cheese, those are good, the sky about ten minutes before it starts to rain, the moment where your laughter becomes a cackle… and I sit back and I smoke my Camel Straights and I ride my own melt.
mam jeszcze inny ulubiony cytat z tego filmu. to ten gdy Troy mówi do dziewczyny, którą kocha:
See Lainy, this is all we need. A couple of smokes, a cup of coffee, and a little bit of conversation. You and me and five bucks.
mój mąż czasami też tak do mnie mówi, ale obecnie z pominięciem “a couple of smokes” of course ;-)
mam nadzieję, że uda nam się wytrwać w niepaleniu. bo to już rok i szkoda byłoby zmarnować taką abstynencję ;-) żeby tylko nie było tak jak w tej scence z Iggy Popem i Tomem Waitsem z filmu “Coffee and cigarettes” (polecam szczególnie dla miłośników kawy i/lub papierosów).
ciągle mam kawę przynajmniej i z tego nałogu nie zamierzam rezygnować :-)

About
- związkowa Yin
- Benkowa mama
- fanka zeberek
- hulająca z elektronami
- czasami melancholijna
- niekiedy sentymentalna
- wciąż poszukująca
Search
Copyright
- January 2012
- December 2011
- October 2011
- September 2011
- August 2011
- July 2011
- June 2011
- May 2011
- March 2011
- February 2011
- October 2010
- September 2010
- July 2010
- June 2010
- May 2010
- April 2010
- March 2010
- February 2010
- January 2010
- December 2009
- November 2009
- October 2009
- September 2009
- August 2009
- July 2009
- June 2009
- May 2009
- April 2009
- March 2009
- February 2009
- January 2009
- December 2008
- November 2008
- October 2008
- September 2008
- August 2008
- July 2008
Archives
Pages
- Aleksandra
- bosa stopka
- chiara76
- czekając na…
- dzienniki pewnej pani
- evek z Luisem
- from Oregon with love
- gusiook
- Jesteśmy głodni
- kobieta pracująca
- lazy hazy afternoon
- Lilybear
- mała Katie
- mała mi
- maya na zielono
- Norwegian exposure
- pani i pan Koala
- patekku
- res varia
- rozcinająca pomarańcze
- windy city
- wylęgarnia
- z syracuse
