Jan 19 2009
szczęście
pierwsza w nocy. maż parę minut temu położył się do łóżka po wieczornej nauce. jeszcze tyko sześć godzin i będzie musiał wstać do pracy. w sypialni cisza. nagle lekkie westchnięcie przechodzące w pomrukiwanie i w końcu w łkanie. wstaję. zaglądam. Ben przebudzony, z otwartymi oczami. nie ma sensu juz go usypiać. trzeba nakarmić. zabieram Bena [...]