babcia już jest a paradoksalnie czasu jakby mniej. hm…
przestawiamy się na życie we czwórkę.
trochę się martwimy, bo mały od paru dni ma dziwne uczulenie. na tyle dziwne, że lekarz rodzinny wysłał nas na badania krwi w piątek. niestety pobieranie krwi u takiego malucha to prawdziwa trauma. potrzeba było mnie i dwóch laborantek, żeby sie udało. a żyły takiego malucha ledwo widoczne… mam szczerą nadzieje, że nie za szybko będziemy powtarzać to badanie, bo to ogromny stres dla wszystkich. wyniki na szczęście w normie, więc możemy przynajmniej wykluczyć te najgorsze choroby świata…
a na preriach – epoka lodowcowa, temperatury grubo poniżej średniej. dzisiaj nad ranem było -34 stopnie C a z windchillem -45! i tak przez następne parę dni. okna zaszronione i się nie otwierają, podobnie drzwi do domu. musimy zabierać ze sobą suszarkę do auta, żeby później móc się dostać do domu. a auto obowiązkowo włączone do prądu, inaczej rano by nie zastartował silnik.
a tu auto na prąd:
a tu 14-dniowa prognoza na prerie – brrr:
trzymajcie się ciepło :-)


U was to prawdziwa zima! U nas +6c i troche pada, a juz Anglicy narzekaja, ze zimno! :)
Jesssu, to moze ja przestane narzekac na swoja zime :(. Wspolczuje!
No, ja chyba tez przestane… U nas na razie pada deszcz i jest paskudnie ponuro, sniegu bylo troszke ale stopnialo, mroz tez juz troche byl, ale na razie poszedl sobie. A takie kontakty z pradem to przed kazdym domem sa?
Trzymajcie sie cieplo!!
Gmyzka: mysmy tez narzekali jak mieszkalismy w Hamburgu choc temperatury i pogoda byly jak w Londynie ;-)
Aneta: Dzieki! Dla nas to nawet troche podniecajace sa te temperatury ;-)
Kobieta Pracujaca: kontakty sa przed tymi domami, ktore nie maja garazy. no i zwykle na parkingach przed zakladami pracy. inaczej przy takich mrozach byloby ciezko pojechac do pracy i z niej wrocic.
Dzis mroz juz troche mniejszy, tylko -23 st C ;-)
Ale numer z tymi kontaktami!
Matko! W Chicago zima potrafi nas ciezko doswiadczyc, no ale nie -34C! A te kontakty to kapitalny pomysl.