Oct 10 2008

kolka, indor i cala reszta

Published by atsanik at 1:49 pm under ben,okruchy życia

napisze tylko: jesli ktos zna cudowny sposob na wzdecia u malucha to bardzo poprosze bo juz padamy ze zmeczenia :-( tutejsza “swieta” woda, czyli gripe water pomogla tylko na chwile :-(

 a tak poza tym to groch wazy juz 3.27 kg! i w koncu odstawiamy butle i bedziemy sie tylko cycowac.

wiem, jestem monotematyczna teraz, wiec z gory przepraszam. i postaram sie poprawic niedlugo.

no i zaczynamy dlugi “dziekczynny” weekend. w poniedzialek obchodzimy canadian thanksgiving. i jestesmy z tej okazji zaproszeni na indora i cala reszte w niedzielny wieczor. to bedzie pierwsza wizyta grocha w tzw. gosciach. mam nadzieje, ze nie skonczy sie placzem…

milego weekendu! 

2 responses so far

2 Responses to “kolka, indor i cala reszta”

  1. gmyzkaon 10 Oct 2008 at 8:41 pm

    Hmmm… nie wiem, czy pomoze, ale u mnie w rodzinie prasuje sie szybko pieluche (muslin square) i taka ciepla przyklada dziecku na brzuszek… kilka takich okladow pod rzad (bo pielucha szybko stygnie) i zazwyczaj pomagalo… Trzymam kciuki…

  2. kobieta pracujacaon 11 Oct 2008 at 7:13 pm

    Ja sie na kolkach nie znam, ale zycze milego indorka! My sie wybieramy gdzies na spacer poza miasto. Uwielbiam dlugie weekendy, tylko zawsze jakos tak ich malo jest ;)

Trackback URI | Comments RSS

Leave a Reply