o poranku

mieszkamy w naszym domu juz prawie rok. a kupilismy go w moje urodziny. szukalismy go moze pare dni tylko. nie jest to wymarzony dom, taki na zawsze, ale nasz. z naszymi scianami, ktore mozemy pomalowac na najbardziej zwariowany kolor swiata. z naszymi marzeniami, wspomnieniami i nadziejami.

o poranku w okna naszej sypialni zaglada slonce, takie jak dzisiaj… rozowo-fioletowe, a na polach przed domem sciela sie mgla.

to prawie koniec miasta. w nocy slychac czasami wyjace gdzies w dali kojoty. a w zimie mozna zobaczyc ciekawskie biale zajace. a jak ma sie duzo szczescia, to mieniaca sie wszystkimi odcieniami zieleni, zorze polarna.

a tak wlasnie dzisiaj sielsko-anielsko obudzilo nas slonce. i wybieglam przed dom (no… pomarzyc mozna, nie ;-) bo badzmy szczerzy, kobieta pod koniec trzeciego trymestru to nie zwinna i zmyslowa babka ;-) z kamera w reku i zrobilam wlasnie to zdjecie. niech to bedzie dobry znak, bo dzisiaj idziemy z groszkiem do lekarza zobaczyc, czy porod blisko, czy raczej nie… oby to drugie, bo to dopiero poczatek 35 tygodnia.

a wszystkim czytajacym zycze milego weekendu :-)








About

  • związkowa Yin
  • Benkowa mama
  • fanka zeberek
  • hulająca z elektronami
  • czasami melancholijna
  • niekiedy sentymentalna
  • wciąż poszukująca


Search



    Copyright

    Wszelkie prawa zastrzeżone. Zgodnie z ustawą o ochronie praw autorskich, cytowanie, kopiowanie, oraz wykorzystywanie zdjęć i treści tego bloga w jakiejkolwiek formie bez uzyskania uprzedniej pisemnej zgody autora podlega odpowiedzialności cywilnej i karnej.

     

    September 2008
    M T W T F S S
    « Aug   Oct »
    1234567
    891011121314
    15161718192021
    22232425262728
    2930  



Blog design by Splendid Sparrow and atsanik