Archive for September, 2008

Sep 19 2008

pasazer na gape …

Published by atsanik under w oczekiwaniu

13 wrzesnia o 4:46 nad ranem urodzil sie nasz syn - Ben. 5 tygodni przed terminem. mial 48 cm dlugosci i wazyl 2640 g. jestesmy juz wszyscy razem w domu i uczymy sie bycia rodzina. swiat nam wiruje wokol Bena teraz :-)
Gmyzka i kobieta pracujaca - dziekuje za dobre mysli.
A oto Ben…

11 responses so far

Sep 12 2008

wiesci

Published by atsanik under w oczekiwaniu

skurcze coraz bolesniejsze, noc spedzona w szpitalu, teraz jestesmy w domu, ale ciezko powiedziec na jak dlugo. uprasza sie o trzymanie kciukow za grocha i mnie…

4 responses so far

Sep 10 2008

a na preriach

Published by atsanik under kanada

jestesmy tu ponad trzy lata, ale ciagle czujemy jakby nie u siebie. moze dlatego, ze roznice miedzy europa a polnocna ameryka sa tutaj, na preriach, jeszcze bardziej wyraziste niz w wiekszych metropoliach. nasza prowincja to raptem tylko milion ludzi, ale na powierzchni ponad dwa razy wiekszej niz polska. jest gdzie sie ukryc i odizolowac, jesli ktos ma taka potrzebe. najwieksze [...]

4 responses so far

Sep 07 2008

update z piatkowej wizyty

Published by atsanik under w oczekiwaniu

mamy nakaz odpoczywania i dalszego powstrzymywania sie od chodzenia do pracy. a buuu :-( i tak przynajmniej do konca 36 tygodnia. no i wszystkie znaki na ziemi i niebie wskazuja, ze jednak poznamy grocha wczesniej niz planowalismy. scary… tak troche. prawde mowiac to nie wyobrazam sobie mojej osoby w roli rodzacej kobiety. jeszcze nie…
tyle jeszcze [...]

4 responses so far

Sep 05 2008

o poranku

Published by atsanik under okruchy życia, w oczekiwaniu

mieszkamy w naszym domu juz prawie rok. a kupilismy go w moje urodziny. szukalismy go moze pare dni tylko. nie jest to wymarzony dom, taki na zawsze, ale nasz. z naszymi scianami, ktore mozemy pomalowac na najbardziej zwariowany kolor swiata. z naszymi marzeniami, wspomnieniami i nadziejami.
o poranku w okna naszej sypialni zaglada slonce, takie jak [...]

One response so far

Sep 03 2008

jesienny blues

Published by atsanik under okruchy życia, w oczekiwaniu

dlaczego to jest tak, ze z nadejsciem wrzesnia, konczy sie lato, przynajmniej to wewnetrznie odczuwalne, jesli wiecie o co mi chodzi ;-) ja do szkoly juz sie nie wybieram, ale jednak to cos pozostaje, ten stan gotowosci do podjecia nowych zadan i zmiany trybu zycia na ten bardziej zimowy.
a u nas juz jesien, i to nawet ta zewnetrzna [...]

2 responses so far