Sa miasta i hometowns… Te drugie na zawsze pozostaja zywe w naszej pamieci, wystarczy zamknac i oczy i juz idziemy przez Stary Rynek, slonce swieci nam w twarz, gwar ludzi naokolo, a potem Szewska i Podwale, pamietasz te ksiegarnie do ktorej zagladalismy czasami… Krupnicza z delikatesami, gdzie kiedys tylko jeden rodzaj jogurtu stal na polce… Aleje Mickiewicza, Jagiellonka, Ingardena i juz jestesmy w Parku Jordana, a tam kazdy kazda sciezka przywoluje stare wspomnienia…
Dlaczego ta glupia tesknota tak ciagle wraca z uporem maniaka, to se nevrati przeciez, to juz przeciez bylo i nie zdarzy sie wiecej, a jednak cos przyciaga, czasami bardziej, czasami mniej…
A miasto nasze, no coz, to juz inszy wymiar, inny kontynent, inna mentalnosc. Miasto, gdzie slowo zabytek nabiera innego znaczenia a historia jest jakby skurczona… Ale tu jest teraz nasz dom i tu urodzi sie nasz syn i to byc moze bedzie jego hometown…

Stary Rynek w Krakowie

University Bridge w Miescie

About
- związkowa Yin
- Benkowa mama
- fanka zeberek
- hulająca z elektronami
- czasami melancholijna
- niekiedy sentymentalna
- wciąż poszukująca
Search
Copyright
- January 2012
- December 2011
- October 2011
- September 2011
- August 2011
- July 2011
- June 2011
- May 2011
- March 2011
- February 2011
- October 2010
- September 2010
- July 2010
- June 2010
- May 2010
- April 2010
- March 2010
- February 2010
- January 2010
- December 2009
- November 2009
- October 2009
- September 2009
- August 2009
- July 2009
- June 2009
- May 2009
- April 2009
- March 2009
- February 2009
- January 2009
- December 2008
- November 2008
- October 2008
- September 2008
- August 2008
- July 2008
Archives
Pages
- Aleksandra
- bosa stopka
- chiara76
- czekając na…
- dzienniki pewnej pani
- evek z Luisem
- from Oregon with love
- gusiook
- Jesteśmy głodni
- kobieta pracująca
- lazy hazy afternoon
- Lilybear
- mała Katie
- mała mi
- maya na zielono
- Norwegian exposure
- pani i pan Koala
- patekku
- res varia
- rozcinająca pomarańcze
- windy city
- wylęgarnia
- z syracuse